CBŚ przeszukał firmę zależną od Eureko

(Paweł Kubisiak)
02-09-2006, 16:29

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego (CBŚ) zaplombowali serwer firmy EuroCross International Poland, spółki świadczącej usługi assistance dla PZU - poinformował w sobotę PAP zarząd EuroCross.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego (CBŚ) zaplombowali serwer firmy EuroCross International Poland, spółki świadczącej usługi assistance dla PZU - poinformował w sobotę PAP zarząd EuroCross.

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę w warszawskiej siedzibie spółki zależnej od Eureko, mniejszościowego udziałowca PZU, która od maja br. świadczy usługi assistance turystyczne i komunikacyjne poza granicami Polski.

Dyrektor biura komunikacji społecznej Komendy Głównej Policji, Paweł Biedziak, potwierdził PAP, że policjanci z Centralnego Biura Śledczego "prowadzili takie czynności na polecenie prokuratury Okręgowej w Warszawie, w związku ze śledztwem, jakie jest prowadzone przez tę prokuraturę".

Do chwili nadania depeszy, PAP nie udało się skontaktować z Prokuraturą Okręgową w Warszawie.

Jak powiedział PAP prezes Eureko Polska, Michał Nastula, funkcjonariusze CBŚ zabrali ze spółki kopie 7 dokumentów wewnętrznych, m.in. dotyczące przechowywania danych i obiegu korespondencji, oraz zaplombowali serwer.

Nastula podkreślił, że w spółce trwa właśnie rutynowa kontrola PZU, zapisana w umowie współpracy między firmami.

"Ta kontrola nie została zakończona. EuroCross nie otrzymało żadnego protokołu z jej wyników. Organy ścigania pojawiły się w spółce, zanim PZU zakończyło swoją kontrolę" - powiedział Nastula.

Prezes Eureko Polska, relacjonując przebieg zdarzeń w EuroCross International Poland, powiedział, że zanim w piątkowy wieczór w spółce pojawili się funkcjonariusze CBŚ, wcześniej byli w niej dwaj funkcjonariusze policji, którzy zamierzali wezwać na przesłuchanie dyrektora firmy.

Jak twierdzili, miało to mieć związek z zawiadomieniem złożonym przez PZU. Do przesłuchania jednak nie doszło, bo nim dyrektor dotarł do komendy policji, został poinformowany, że przesłuchanie jest nieaktualne. Kilka godzin później w spółce był CBŚ.

"Nie wiemy, czego to zawiadomienie (PZU do prokuratury - PAP) dotyczy. Jesteśmy zaskoczeni i będziemy dążyć do pełnego wyjaśnienia, jak to się stało, że zostały podjęte wobec spółki tak drastyczne działania organów ścigania jak przeszukanie pomieszczeń spółki" - powiedział Nastula

Między Skarbem Państwa, większościowym udziałowcem PZU, a Eureko, akcjonariuszem posiadającym 33 proc. akcji spółki minus jedna, od lat trwa konflikt, dotyczący m.in. realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej z 1999 r. Aneks ten przewidywał sprzedaż inwestorowi kolejnych 21 proc. akcji PZU.

Eureko, firma zarejestrowana w Holandii, uważa, że jest w Polsce niewłaściwie traktowana. W sierpniu ub.r. Trybunał Arbitrażowy w Londynie uznał, że Polska naruszyła polsko-holenderską umowę o wzajemnej ochronie inwestycji. Polska chce podważyć ten wyrok.

30 proc. akcji PZU zostało sprzedanych w listopadzie 1999 r. konsorcjum BIG Banku Gdańskiego (dziś Bank Millennium) i holenderskiej grupy ubezpieczeniowej Eureko. Obecnie Eureko, po odkupieniu akcji PZU od Banku Millennium i mniejszościowych akcjonariuszy, jest właścicielem ponad 32 proc. akcji PZU.

Ponad 55 proc. akcji należy do Skarbu Państwa, a pozostałe akcje są własnością pracowników PZU i inwestorów, którzy odkupili akcje od pierwotnych właścicieli.

EuroCross jest spółką zależną od Eureko. Jest to firma, która obsługuje 20 mln klientów na świecie, m.in Shella, KLM, ABM Amro.

PAP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Paweł Kubisiak)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CBŚ przeszukał firmę zależną od Eureko