CCC założy 7-milowe buty

  • Alina Treptow
opublikowano: 08-05-2015, 00:00

Spółka obuwnicza zapowiada trzy pracowite lata. Jej sprzedaż ma przebić pułap 1 mld EUR.

Sklepy z szyldem CCC będą wyrastać jak grzyby po deszczu. W tym roku dolnośląska grupa obuwnicza planuje wydać na rozbudowę ich sieci około 150 mln zł.

Dariusz Miłek, prezes CCC
Fot: Marek Wiśniewski, "Puls Biznesu"

— W 2015 r. capex wyniesie około 195 mln zł. W związku z intensywnym rozwojem sieci pomyślimy o emisji obligacji na poziomie 150-200 mln zł — zapowiada Piotr Nowjalis, wiceprezes CCC.

Na koniec marca w skład obuwniczej grupy wchodziło 729 sklepów, w tym 441 w Polsce. Do końca 2017 r. spółka chce dysponować 1166 placówkami (560,5 tys. mkw.). Przychody sięgną wówczas 1 mld EUR (2 mld zł na koniec 2014 r.).

— W Niemczech i Austrii chcemy mieć 166 sklepów. Pod koniec ubiegłego roku działały tam 44 placówki. Plan jest taki, aby w ciągu kilku lat otwierać co roku 30 sklepów w Niemczech i 10 w Austrii. Warto podkreślić, że na obu rynkach otwieramy większe placówki. W Austrii szukamy lokali liczących 530 mkw., w Niemczech 680 mkw., podczas gdy w Polsce średnia to 420 mkw. — porównuje Piotr Nowjalis. Sporo będzie się działo również w Rumunii.

— To bardzo ciekawy i perspektywiczny rynek, co widać m.in. po PKB. Prowadzimy tam 33 salony [w ramach franczyzy — red.]. Jest miejsce na 100 i taką liczbę placówek chcemy mieć już na koniec 2017 r. — informuje Piotr Nowjalis. Marcin Stebakow, dyrektor działu analiz w DM BPS, uważa, że CCC ma dużą szansę dotrzymać zapowiedzi dotyczących rozwoju w Polsce i za granicą.

— Jeśli chodzi o ten rok, CCC podpisało znaczną część umów. Celuje zresztą w mniejsze, bardziej dostępne lokalizacje w porównaniu np. z LPP. Uważam, że prognozy, dotyczących otwarć w trzyletniej perspektywie, są możliwe do zrealizowania. Poza tym CCC jest bardzo dobrze znane wynajmującym, także za granicą.

Wreszcie doświadczenie prezesa Miłka z nieruchomościowego rynku ułatwia ekspansję — uważa Marcin Stebakow. W ciągu 2-3 lat spółka nie planuje debiutu w nowych krajach. Wiceprezes informuje, że jest zbyt dużo do zrobienia na tych rynkach, gdzie już CCC jest obecne.

— Pomyślimy o nowych kierunkach za kilka lat, gdy rynek niemiecki nie będzie wymagał takiej uwagi. Rozważymy rynki mniej modowe, gdzie niekoniecznie liczy się marka, ale dobra jakość za przystępną cenę. Mam na myśli tutaj Wielką Brytanię, no może poza Londynem, kraje Beneluksu i Danię — wymienia Piotr Nowjalis. Wcześniej, bo jeszcze w tym roku, zapadnie decyzja o poszerzeniu asortymentu o galanterię — skórzaną i syntetyczną.

Piotr Nowjalis informuje, że obecnie trwają analizy tego segmentu, a decyzje zapadną pod koniec roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Alina Treptow

Polecane