CD Projekt rozwiewa wątpliwości

Jest już prawie pewne, że na czerwcowych targach gier studio zaprezentuje trailer największej swojej produkcji.

— Chcemy opowiedzieć graczom dużo o „Cyberpunku 2077”. Będzie to nowy tytuł, nowy świat. W związku z tym kampania gry nie będzie kampanią ekspresową — powiedział w trakcie telekonferencji Adam Kiciński, prezes CD Projektu, rozwiewając spekulacje, które pojawiły się kilka miesięcy temu, o możliwej premierze długo wyczekiwanej produkcji jeszcze w 2018 r. Jego zdaniem, krótkie kampanie marketingowe gier porównywalnych to takie, które trwają kilka miesięcy.

— Ja zakładam premierę w 2019 r., choć nie jest wykluczone, że może to być rok 2020 r. Nie koliduje to ze strategicznymi planami dwóch dużych gier do końca 2021 r. Spodziewam się, że druga gra to będzie rozbudowany tryb wieloosobowy dla „Cyberpunka”. Sądzę, że pracuje nad tym przejęte studio we Wrocławiu — mówi Tomasz Rodak, analityk DM BOŚ.

Gra „Cyberpunk 2077” to największa produkcja CD Projektu. Pracuje nad nią ponad 300 osób. Producent odmawia odpowiedzi na pytanie, czy zaprezentuje grę na czerwcowych targach E3 w Los Angeles. Jednak tajemniczy *beeb* sprzed kilku miesięcy na profilu społecznościowym gry, przecieki i spływające powoli informacje sprawiają, że prawdopodobieństwo, iż zaprezentuje trailer gry lub fragment rozgrywki, wynoszą blisko 100 proc. Ciekawostką jest fakt, że wcześniej na stronie targów zamieszczona była informacja, która następnie zniknęła, że polskafirma zaprezentuje grę typu RPG. Kolejna wskazówka to zapowiedzi dotyczące „Gwinta” — komunikowanie dużych zmian w tej grze rozpocznie się dopiero po czerwcowych targach.

— „Homecoming” [duża aktualizacja „Gwinta” — red.] z E3 nie ma nic wspólnego — powiedział Adam Kiciński.

Wątpliwości w sprawie tegorocznego E3 nie ma natomiast analityk DM BOŚ.

— Zapowiedź promocji „Homecomingu” dopiero w lipcu utwierdza mnie w przekonaniu, że na E3 prezentowany będzie „Cyberpunk”, a nie „Gwint”. Oczekiwania graczy, zresztą po części rozbudzane przez spółkę, są obecnie tak duże, że gdyby tak się nie stało, byłby to dla nich spory zawód, a spółka nie chce ich zawodzić — mówi Tomasz Rodak.

CD Projekt pracuje wprawdzie nad inną grą RPG, ale jest to dodatek do „Gwinta” — „Thronebreaker”. Jego premiera planowana jest na IV kw. CD Projekt zaprezentował wyniki za I kw. Zysk netto wyniósł 22,9 mln zł, czyli jest prawie o połowę niższy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Przychody spadły o 24 proc., do 75,4 mln zł. Największą sprzedaż wygenerowały gry „Wiedźmin 3” z dodatkami i „Gwint”. Spory wpływ na wyniki miało osłabienie dolara, który był kilkanaście procent słabszy niż rok temu.

Na koniec kwartału grupa miała 662 mln zł w kasie i na lokatach, czyli blisko 15 mln zł więcej niż na koniec ubiegłego roku. Mimo sporej poduszki finansowej CD Projekt powściągliwe wypowiada się o dywidendzie.

— Nie mamy polityki dywidendowej, więc trudno przesądzać. Każdorazowo ten temat będzie analizowany — mówi Piotr Nielubowicz, wiceprezes CD Projektu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / CD Projekt rozwiewa wątpliwości