CeBIT: obietnice prawie spełnione

Karol Wieczorek
opublikowano: 2002-03-20 00:00

Na dobiegających końca hanowerskich targach CeBIT 2002, a ściślej telekomunikacyjnej części tej imprezy, dostawcy technologii pokazali wreszcie komercyjne lub prawie komercyjne wersje produktów, które od kilku lat prezentowane były jako prototypy. Dotyczy to zarówno rozwiązań z zakresu cyfrowej telefonii komórkowej, jak i powiązanych z nimi technologii bezprzewodowej transmisji danych.

Na targach miała miejsce pierwsza w Europie publiczna demonstracja bezprzewodowych sieci lokalnych w technologii 802.11a, znanej również pod nazwą Wi-Fi5, która z dużym sukcesem wystartowała w ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych. Problem jednak w tym, że bezprzewodowa sieć lokalna w technologii IEEE 802.11b, mimo że w porównaniu ze starszym standardem Wi-Fi (802.11b) oferuje dużo lepsze szybkości transmisji danych, raczej nie ma wielkich szans na zaistnienie w Europie. Wynika to z faktu, że sieci Wi-Fi5 zakłócają inne bezprzewodowe systemy telekomunikacyjne, wykorzystywane w wielu krajach europejskich. Dlatego na potrzeby rynków europejskich opracowuje się kolejny standard publicznej bezprzewodowej sieci transmisji — 802.11h, który będzie spełniał warunki stawiane przez regulacje obowiązujące w Europie.

Analitycy z European Information Technology Observatory (EITO) przewidują, że na faktyczne przekroczenie dostępnej obecnie przepływności sieci WLAN (2 Mb/s) można liczyć najwcześniej w 2005 r. Do tego czasu jednak, począwszy od bieżącego roku, liczba użytkowników ogólnie dostępnych sieci bezprzewodowych w Europie Zachodniej wzrośnie z obecnych 150 tys. do ponad 2 mln. Do tego czasu również dostęp do sieci bezprzewodowych zapewniony będzie w co najmniej 5 tys. miejsc (obecnie około 500).

W momencie gdy już niemal wszyscy zapomnieli o technologii bezprzewodowej komunikacji Bluetooth (mówi się o niej od co najmniej 3 lat), producenci terminali komórkowych oraz inni dostawcy rozwiązań mobilnych zaprezentowali dość szeroką gamę akcesoriów do telefonów komórkowych. Są to przede wszystkim samochodowe zestawy głośno mówiące oraz zestawy słuchawkowe, których główną zaletą jest uniwersalność. Przedstawiciele takich firm jak Motorola czy Sony Ericsson deklarują bowiem, że są one kompatybilne z urządzeniami konkurencji. Jeżeli tak jest rzeczywiście, można mieć nadzieję, że pomimo wysokiej ceny, Bluetooth wreszcie zaistnieje na rynku.

Spore nadzieje budzi również fakt, że coraz bardziej realna staje się perspektywa faktycznego wdrożenia usług sieci komórkowej 2,5 G. Większość czołowych dostawców oferuje już bowiem aparaty wyposażone w obsługę szybkiej pakietowej transmisji danych GPRS, a część z nich wyposaża droższe modele w kolorowe wyświetlacze. Jednak o większej dostępności terminali wyposażonych w funkcję MMS (Multimedia Messaging Service) będzie można mówić dopiero pod koniec 2002 r. Wszystko wskazuje, że dopiero wtedy europejscy operatorzy zaoferują usługi MMS.

Nie wszyscy jednak chcą czekać na MMS. Niemiecki telekom E-Plus (grupa KPN) już od dwóch dni sprzedaje przeszczepioną na europejski grunt (i nieco ulepszoną) usługę mobilnego Internetu — i-mode. Ta bardzo popularna w Japonii (obecnie ponad 40 mln użytkowników) technologia wykorzystująca uproszczony HTML już obecnie oferuje znacznie większe możliwości niż usługi MMS. A sądząc po zainteresowaniu, jakim cieszyło się stoisko operatora e-plus na targach CeBIT, można się spodziewać, że usługa ta będzie się nieźle sprzedawać.

Dużo mniejszy zapał wykazują operatorzy telekomunikacyjni względem telefonii trzeciej generacji (UMTS). Sceptycyzm co do szybkiego wprowadzania telefonii 3G w Europie spowodowany jest nie tylko opieszałością dostawców w dostarczaniu technologii. Wynika również z umiarkowanej popularności tej usługi w Japonii. W ciągu niespełna pół roku od wprowadzenia telefonii 3G w tym kraju (FOMA, firmy NTT DoCoMo) korzysta z niej zaledwie 50 tys. osób. Przedstawiciele operatora twierdzą, że główną tego przyczyną jest niewielki zasięg sieci (aglomeracja tokijska) i deklarują, że po jego zwiększeniu, nad którym właśnie pracują, popularność usług 3G znacznie wzrośnie.

Tymczasem w Hanowerze jedynym niedalekowschodnim dostawcą, posiadającym działający terminal UMTS, jest Motorola (A820). Firma ta zaprezentowała już nawet w kompletną infrastrukturę sieci 3G.