Cedrob i Wipasz szykują inwestycje

opublikowano: 05-11-2014, 00:00

Perspektywy dla rynku pasz i drobiu są coraz lepsze. Chcą to wykorzystać rodzime firmy.

Cedrob, polski koncern drobiarski, który w 2012 r. zanotował 1,7 mld zł przychodów, chce inwestować w Ligocie Dolnej (woj. opolskie). Mirosław Birecki, sekretarz gminy Kluczbork, powiedział w Radiu Opole, że firma już kupiła działkę w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej, zainwestuje 70 mln zł i stworzy 70 etatów. Z informacji „PB” wynika, że Cedrob chce w Wielkopolsce postawić wytwórnię pasz i koncentratów.

— Dopiero rozmawiamy z Cedrobem na temat inwestycji. Spółka nie może kupić działki przed otrzymaniem zezwolenia — zaznacza Barbara Kaśnikowska, prezes wałbrzyskiej strefy.

Od 1 lipca specjalne strefy ekonomiczne nie wydają zezwoleń, bo zmieniły się zasady udzielania pomocy publicznej w UE i w związku z tym konieczne jest nowe rozporządzenie. Lada moment przyjmie je rząd, ale strefy będą mogły wydawać zezwolenia pewnie dopiero od grudnia. Jeśli Cedrob zrealizuje plany w Ligocie Dolnej, będzie to jego trzecia zapowiedziana w tym roku inwestycja w strefie ekonomicznej. W Ciechanowie spółka wyda 100 mln zł, a w Raciążu — 40 mln zł.

— Rynek drobiu mocno się rozwija, a Cedrob jest jego liderem. Inwestowanie w nowych rejonach wydaje się naturalnym ruchem — komentuje Jacek Lewicki, prezes Drosedu. Agencja Rynku Rolnego podaje, że w tym roku produkcja drobiu w Polsce ma wzrosnąć o 8 proc. W zeszłym roku urosła o 5 proc. Do dużego projektu przygotowuje się Wipasz. — Przymierzamy się do dużych inwestycji w Wielkopolsce — mówi Józef Wiśniewski, prezes spółki.

Konkretów jednak nie podaje. Wipasz, który miał w ubiegłym roku 1,5 mld zł przychodów, chciał zbudować ubojnię drobiu w Strykowie pod Poznaniem. Miała to być bliźniacza inwestycja zakładu w Mławie, w którym zatrudnia 650 osób. Spółka zamierzała wydać 200 mln zł i dać pracę 500 osobom. 100 proc. produkcjimiało trafiać do Europy Zachodniej. Jednak mieszkańcy Strykowa nie zgodzili się na budowę fabryki.

— Sytuacja na rynku sprzyja producentom pasz przemysłowych. Nadal dynamicznie rośnie produkcja drobiu, co napędza popyt. Zwiększa się również udział pasz przemysłowych w żywieniu trzody chlewnej. Można oczekiwać także zwiększania produkcji mleka, a więc i zapotrzebowania na pasze przemysłowe dla bydła. Ponadto w tym roku spadły ceny zbóż i nasion oleistych, więc surowiec jest tańszy. To dobry moment na zwiększanie mocy, choć robi to jednocześnie wiele zakładów — uważa Michał Koleśnikow, kierownik wydziału ds. analiz sektorowych w banku BGŻ.

Zaznacza, że według prognozy Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej,produkcjapasz przemysłowych w 2014 r. wyniesie 9,15 mln ton wobec 8,57 mln ton rok wcześniej.

— W dwóch poprzednich latach również wykazywała wyraźną tendencję rosnącą. Oczekiwania dotyczące przyszłego roku również są optymistyczne — podkreśla analityk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk, Michalina Szczepańska

Polecane