Cel inflacyjny na horyzoncie NBP

opublikowano: 13-11-2017, 22:00

Bank centralny wytyczył nową ścieżkę wzrostu cen. Za dwa lata przekroczy 2,5 proc., a gospodarka pędzi już dziś.

Inflacja cen konsumpcyjnych będzie stopniowo rosnąć i w 2019 r. przekroczy nieznacznie 2,5 proc. — głosi najnowszy „Raport o inflacji” NBP. To pierwsza projekcja w tym roku, która przewiduje przekroczenie celu inflacyjnego w najbliższych latach. W 2019 r. CPI ma wynieść 2,7 proc. (więcej w tabelce). Za korektę szacunków odpowiadają wyższe oczekiwania co do wzrostu gospodarczego i rynku pracy w Polsce.

Zgodnie z najnowszą projekcją, roczna dynamika PKB w 2017 r. wyniesie 4,2 proc., w 2018 r. — 3,6 proc., a w 2019 r. — 3,3 proc. NBP oczekuje, że głównym czynnikiem wzrostu w drugiej połowie roku pozostanie konsumpcja gospodarstw domowych. Napędzać ma ją dalsza poprawa sytuacji na rynku pracy i świadczenia pobierane z programu 500+.

Gospodarkę wesprą też odradzające się inwestycje, zwłaszcza publiczne. Eksperci z NBP zakładają, że roczna dynamika nakładów inwestycyjnych w tym roku wyniesie 5,8 proc., w przyszłym będzie to 7,6 proc., a w 2019 r. — 5 proc. W pierwszym półroczu 2017 r. roczna dynamika inwestycji wyniosła zaledwie 0,3 proc. Co ciekawe, gospodarcze przyspieszenie pomogło nam domknąć lukę popytową. Od 2012 r. jej wartość była ujemna, co oznacza, że polska gospodarkaprodukowała mniej, niż teoretycznie mogła. Zdaniem ekspertów z NBP, w najbliższych latach luka będzie lekko dodatnia, a „poprawa koniunktury stopniowo, choć w ograniczony sposób, przekładać się będzie na wzrost krajowej inflacji”.

Ceny w górę ma pchać w szczególności nasilająca się presja płacowa, czyli wzrost wynagrodzeń przewyższający dynamikę wydajności pracy, który w praktyce odzwierciedla problemy firm ze znalezieniem pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Roczna dynamika jednostkowych kosztów pracy ma przyspieszyć z 2,7 proc. w tym roku do 3,3 proc. w 2018 r. i 3,4 proc. w 2019 r., a wynagrodzeń — z 5,1 proc. w tym roku, do 6,4 i 6,5 proc. Z ostatecznego szacunku GUS wynika, że w październiku ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły o 2,1 proc. r/r i 0,5 proc. m/m (w drugim przypadku to najmocniejszy wzrost od początku roku). W obu ujęciach najwięcej do odczytów dołożyły ceny żywności (zdrożała o 5,8 proc. r/r i 1 proc. m/m).

Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, podkreśla, że od początku listopada mocno drożeją nie tylko żywność, ale też paliwa. Jej zdaniem, w ujęciu miesięcznym inflacja w listopadzie prawdopodobnie ponownie przyspieszy. W zależności od tego, jak duże będzie to przyspieszenie, wskaźnik CPI może okazać się wyższy od październikowego również w ujęciu rocznym mimo relatywnie wysokiej bazy z końca poprzedniego roku.

— Taka sytuacja oznaczałby, że koniec roku upłynie pod znakiem wyższych cen, niż spodziewała się RPP, co prawdopodobnie prowadziłoby do kolejnej rewizji w górę ścieżki inflacji w marcowej projekcji NBP. To natomiast może dość szybko skłonić radę do myślenia o podwyżce stóp procentowych. Choć obecnie RPP nie widzi takiej potrzeby i do końca roku na pewno nie zmieni stóp, nie można tego wykluczyć w roku przyszłym — mówi Monika Kurtek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Cel inflacyjny na horyzoncie NBP