Cemex oprze się na ropie

opublikowano: 11-01-2016, 22:00

Producent kruszyw zaczyna doliczać do faktur opłaty: środowiskową i paliwową — uzależnioną od rynkowych cen. Może mieć naśladowców.

230 mln ton — to tegoroczna prognoza dostaw na rynek kruszyw budowlanych, oznaczająca około 10-procentowy wzrost w stosunku do 2015 r. Ich sprzedawcy i wydobywcy nie chcą jednak iść tylko na ilość.

— Zaczynamy budować także wartość rynku. Obecnie wiele firm ma problem z utrzymaniem rentowności, konieczne jest więc podjęcie działań, które zaowocują nie tylko zwiększeniem sprzedaży, ale przede wszystkim zysków z dostaw — mówi Aleksander Kabziński, prezes Polskiego Związku Producentów Kruszyw. Pierwsze próby podwyższenia ceny ma na koncie Cemex. Pod koniec ubiegłego roku poinformował firmy budowlane o wprowadzeniu od stycznia 2016 r. dwóch nowych pozycji kosztowych na fakturach za dostawę kruszywa.

Pierwszą, opłatę środowiskową, Cemex uzasadnia wysokimi wydatkami na ochronę przyrody (np. na rekultywację terenów pokopalnianych), negatywnie wpływającymi na rentowność firmy. „W okresie 2008-14 Cemex przeznaczył ponad 4,1 mln zł na rekultywację ok. 200 ha terenów (…) zgromadzono dalsze 5,5 mln zł, a każda sprzedana tona kruszywa powiększa tę kwotę o 0,30 zł” — napisali pracownicy firmy w piśmie do firm budowlanych.

Przypomnieli też, że spółka angażuje się w Fundację Cemex Budujemy Przyszłość, realizuje projekty edukacyjne dotyczące ochrony sów i pszczołowatych czy akcję LOVE LAS, dzięki której zasadzonych zostało 1,5 tys. sadzonek sosny.

„Wszystkie ww. koszty nie są rekompensowane w cenie sprzedaży kruszyw. Ten fakt wpływa na naszą rentowność i oczekiwany zwrot z zainwestowanego kapitału” — napisał Cemex. Opłata środowiskowa wynosi 2,64 zł i jest doliczana do każdego transportu — także wtedy, gdy klient przewiezie kruszywo we własnym zakresie. Co na to kontrahenci? Niechętnie o tym rozmawiają.

— Cemex to kontrahent firmy Skanska i nie wypada nam na łamach prasy komentować jego działań — wyjaśnia Agnieszka Porębska, reprezentująca grupę. Przedstawiciele innych firm budowlanych nieoficjalnie przyznają natomiast, że stawka nie jest wysoka, więc jej wprowadzenie nie zrujnuje ich budżetu na zakup kruszywa, a Cemeksowi pomoże poprawić wyniki.

— Niepokoi nas jednak precedens. Stawka może wzrosnąć, a inni dostawcy mogą podjąć podobne działania. Wówczas całkowite koszty dostawy kruszyw znacząco wzrosną — uważa przedstawiciel jednej z dużych firm budowlanych. Na razie inni dostawcy kruszyw podwyżek nie ogłaszają, ale Aleksander Kabziński jest przekonany, że nie mają wyjścia — albo pójdą śladem Cemeksu, albo będą balansować na granicy rentowności, a w skrajnych przypadkach nawet bankrutować. Cemex nie zamierza poprzestać na opłacie środowiskowej. Już zaczyna przygotowywać się na wzrost cen paliw.

„Ostatnie lata pokazują, że zmiany cen paliwa potrafią być znaczące i dynamiczne, a ich kierunek różny i niepozostający bez wpływu na strukturę naszych kosztów i rentowność wydobycia. W celu zachowania transparentności w indeksowaniu powyższych kosztów (…) Cemex zdecydował o wprowadzeniu z dniem 1 stycznia 2016 r. mechanizmu korekty paliwowej, która będzie obrazowała i jednocześnie kompensowała skalę tych kosztów” — napisał producent kruszyw. Spółka zastrzega, że w I kwartale 2016 r. stawka opłaty paliwowej będzie zerowa, a realnie kalkulacja opłat rozpocznie się od 1 kwietnia tego roku. Bazową będzie cena hurtowa ON Ekodiesel Orlen z 31 grudnia 2015 r.

„Korekta paliwowa będzie naliczana, jeżeli średnia cena paliwa z danego miesiąca będzie większa lub mniejsza niż 5 proc. w stosunku do ceny bazowej paliwa i będzie obowiązywać przez cały następny miesiąc” — poinformowali przedstawiciele spółki kontrahentów. Jeśli więc ceny jeszcze spadną, firmy budowlane zyskają, jednak jeśli zaczną rosnąć, pokryją przynajmniej część podwyżek.

— Nie patrzymy na elementy składowe faktury kontrahenta, interesuje nas całkowity koszt dostawy na budowę. Jeśli ceny jednego dostawcy wzrosną, po prostu wybierzemy innego. Na rynku dostawców kruszyw jest duża konkurencja, a inwestycje drogowe ruszają powoli, więc zapotrzebowanie na te materiały nie rośnie gwałtownie. Nie spodziewamy się w tym roku podwyżek — mówi Jerzy Mirgos, prezes Mirbudu.

Nie zakłada ich także Dariusz Blocher, prezes Budimeksu. — Cemex jest jednym z naszych kluczowych dostawców, ale na razie nasze służby handlowe nie sygnalizują żadnych zagrożeń. Spodziewamy się, że nawet przez dwa lata ceny paliw pozostaną stabilne — mówi Dariusz Blocher.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu