Ceny ropy naftowej w Nowym Jorku wzrosły do rekordowego poziomu w związku z oczekiwanymi danymi o kolejnym w ostatnim czasie spadku tygodniowych zapasów ropy naftowej w USA.
O 11.30 po godzinie handlu na giełdzie w Nowym Jorku ceny ropy w kontraktach terminowych na wrzesień były zaledwie o 25 centów niższe od 47 dolarów za baryłkę. To najwyższa wartość w notowaniach w trakcie dnia od początku notowań w 1983 roku.
Ceny ropy wzrastają mimo zapowiedzi zwiększenia produkcji w państwach OPEC. Przedstawiciele OPEC z Indonezji i Kataru poinformowali, że grupa chce doprowadzić do obniżenia cen ropy poprzez zwiększenie produkcji "tak jak jest to tylko możliwe", aby zabezpieczyć światowe dostawy w związku z możliwością zmniejszenia dostaw z Iraku, Rosji oraz Wenezueli.
Iracki eksport ropy naftowej już drugi tydzień z rzędu wynosi połowę normalnej zdolności produkcyjnej i nie ulegnie zwiększeniu do czasu zaprzestania walk na południu kraju.
"Na rynku ropy jest bardzo dużo czynników strachu, między innymi to co się dzieje obecnie w Nadżafie" - powiedział Robert Montefusco, broker Sucden Ltd. Londyn.
"Wielu analityków mówi o cenie ropy na poziomie 50 dolarów za baryłkę, ale nie sądzę, żebyśmy byli na to jeszcze gotowi. Łańcuch dostaw ropy jest cały czas nieprzerwany, a Arabia Saudyjska zapowiedziała, że może zwiększyć wydobycie" - dodał.
bmv/ ana/ pwd/