Wtorek był dniem znacznych wahań na rynku ropy w USA. Jej cena przekroczyła w ciągu dnia wyraźnie próg 50 dolarów, ale potem opadła nawet poniżej 49 dol., by zakończyć dzień nieco powyżej tej granicy.
Na nowojorskiej giełdzie NYMEX cena lekkiej ropy amerykańskiej w styczniowych kontraktach terminowych rozpoczęła wtorkową sesję od poziomu 49,65 dolara za baryłkę, by w ciągu dnia wznieść się do 50,40 dolara za baryłkę, a potem opaść nawet do 48,68 dol. i zakończyć dzień na wysokości 49,13 dol. za baryłkę.
Na tak znaczne wahania wpłynęły z jednej strony zapowiedzi zmniejszenia wydobycia z platform wiertniczych na Morzu
Północnym, a z drugiej prognozy zapowiadające wzrost rezerw oleju opałowego w Stanach Zjednoczonych. Ich poziom, niższy znacznie niż w okresie przedzimowym ubiegłego roku, wzbudzał w ostatnich tygodniach niepokój na rynku.
Ministerstwo energetyki USA przedstawi w środę najnowsze, podobno znacznie bardziej optymistyczne dane na temat rezerw paliwowych.
W Londynie na International Petroleum Exchange wskaźnikowa dla rynku europejskiego cena ropy Brent obniżyła się we wtorek o 24 centy, do 45,51 dol. za baryłkę.
wit/