Centra biznesowe walczą o germanistów

Firmy outsourcingowe stają na głowie, aby konkurencji podebrać ludzi, którzy biegle mówią po niemiecku.

Jedną z bolączek centrów usług wspólnych (sektor SSC/BPO) jest deficyt kandydatów z językiem niemieckim, szczególnie z wykształceniem ekonomicznym czy doświadczeniem w księgowości lub finansach.

Niemcy, flaga
Zobacz więcej

Niemcy, flaga

Bloomberg

— Problem zaczyna się już na etapie edukacji. W szkołach podstawowych i gimnazjach na język niemiecki przeznacza się coraz mniej godzin — tłumaczy Magdalena Zagrodnik, menedżer ds. rekrutacji w agencji rekrutacyjnej People.

Przyparci do muru

Według danych Ministerstwa Edukacji Narodowej (nie obejmują szkół wyższych i szkół językowych) liczba uczniów chodzących na lekcje niemieckiego na koniec września 2015 r. wynosiła 1,9 mln. A jak podaje Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego, pod koniec 2014 r. germanistykę studiowało ponad 7,5 tys. osób (12 proc. wszystkich studentów filologii), a liczba absolwentów germanistyki nie przekracza 2,4 tys. (14 proc. absolwentów studiów językowych).

To drugi najczęściej wybierany język (po filologii angielskiej), ale nie tak popularny, by móc zabezpieczyć potrzeby rynku pracy. — Na domiar złego około 30 proc. studentów filologii niemieckiej nie wiąże swojej przyszłości z biznesem. Chcą być lektorami, korepetytorami, tłumaczami. Liczna grupa decyduje się na pracę za granicą — mówi Magdalena Zagrodnik.

Nic dziwnego, że firmy outsourcingowe obniżają wymagania — do niedawna szanse na zatrudnienie miały głównie osoby ze znajomością języka na poziomie C1.

Dziś wystarczy poziom B2, jeśli pracownik gotów jest uczestniczyć w szkoleniach wewnętrznych. Ale są centra, które nie rezygnują ze swoich wysokich standardów merytorycznych — aby zwabić najlepszych, oferują atrakcyjne benefity i zaczynają podnosić wynagrodzenia, tym samym przekraczają średnią płacę w swojej branży. Takie działania budują rynek pracownika. Kandydat wie, że może dyktować warunki.

— Innym pomysłem na pozyskanie wykwalifikowanych kandydatów jest poprawa jakości rekrutacji w działach wewnętrznych HR i weryfikacja agencji zatrudnienia. Najlepiej współpracować z tymi firmami rekrutacyjnymi, które specjalizują się w sektorze SSC/BPO i nie czekają na odpowiedzi na ogłoszenia, ale docierają do kandydatów bezpośrednio, przez tzw. direct search — wskazuje przedstawicielka People.

Boom na poliglotów

O germanistów zabiegają też inne branże. Z analiz Wyszukiwarki Kandydatów GoldenLine wynika, że pracowników ze znajomością niemieckiego poszukuje 19 proc. firm.

Dla porównania: angielski pojawia się w 61 proc. anonsów, natomiast znajomości francuskiego (trzecia pozycja w zestawieniu) wymaga zaledwie 6 proc. pracodawców. Na kolejnych miejscach znalazły się: włoski i hiszpański (po 3 proc.), a także rosyjski, czeski i szwedzki (po 2 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Centra biznesowe walczą o germanistów