Po 5 latach spółka przypomniała się inwestorom
Na otwarciu akcje podrożały o 58 proc. Akcjonariusze wierzą w drzewny biznes spółki.
Po pięciu latach Centrozap bardzo udanie powrócił na stołeczny parkiet. Spółka wprowadzała na giełdę akcje z kursem odniesienia po 1 zł za sztukę. Na otwarciu kurs wzrósł do 1,58 zł. W trakcie sesji sięgnął nawet 250 proc. Na zamknięciu wyniósł 1,28 zł.
— Jesteśmy jedyną firmą na świecie, która dziś zadebiutowała na giełdzie. Cieszymy się z udanego, ponownego debiutu. Wierzymy, że jest dla spółki dobrą wróżbą na przyszłość — twierdzi Ireneusz Król, prezes Centrozapu.
Cieszą się też akcjonariusze.
— Jeśli Centrozap będzie równie konsekwentnie jak do tej pory realizował swoją strategię restrukturyzacji i inwestycji, to ma duże szanse osiągnąć gospodarczy sukces w Republice Komi [spółka ma tam zbudować fabrykę przetwórstwa drewna za 300 mln zł — przyp. red]. Na razie nie zamierzamy więc pozbywać się naszego pakietu — mówi Mieczysław Skołożyński, wiceprezes Stalexportu Autostrady, który ma ponad 6 proc. akcji Centrozapu i jest jednym z największych akcjonariuszy tej spółki.
Firmy łączy zresztą nie tylko mariaż kapitałowy. Obie przed laty dotknął kryzys na rynku hutniczym i obie zrestrukturyzowały się dzięki postawieniu na inne niż stal rodzaje działalności. Stalexport wybrał autostrady, Centrozap rynek drzewny. Obie też upatrują szans rozwoju na wschodnich rynkach. Centrozap ma koncesję na eksploatację lasów rosyjskich przez 49 lat, a Mieczysław Skołożyński pojechał do Kijowa, by szukać dla Stalexportu możliwości wejścia w ukraińskie inwestycje infrastrukturalne związane z EURO 2012.
Zniszczył ich fiskus, uratują lasy
5 lat temu Centrozap wycofał się z giełdy, bo miał problemy z fiskusem, które spowodowały, że musiał przeprowadzić postępowanie upadłościowe z układem. Urzędnicy skarbowi naliczyli nienależny, zdaniem spółki, VAT. Teraz Centrozap żąda 100 mln zł odszkodowania. Kolejna rozprawa ma odbyć się 14 października.
Czy proces zakończy się dla spółki pomyślnie — trudno przewidzieć. Na razie Cenrozap może być zadowolony z inwentaryzacji i wyceny lasów rosyjskich. Ich wartość netto (pomniejszona o opłaty dzierżawne i z tytułu wycinki drzew) to aż 7,34 mld zł.