CentroWoodKom, rosyjska spółka pośrednio należąca do Centrozapu, zdobyła intratny kontrakt. Podpisała umowę na budowę zakładu produkcji płyt OSB z firmą zwaną w komunikacie spółki "amerykańskim Inwestorem branżowym", ale jej nazwy jej na razie nie ujawnia. Wartość amerykańskiej inwestycji w Rosji to 332 mln EUR.
— Nasza firma będzie budować zakład dla amerykańskiego partnera, ale jego funkcjonowanie nie będzie możliwe, bez zbudowania naszej fabryki, dlatego też część pieniędzy z planowanej przez amerykańskiego partnera inwestycji będzie przeznaczona na dofinansowanie naszego projektu —mówi Ireneusz Król, prezes Centrozap.
Grupa Centrozapu ma koncesję na eksploatację lasów w republice Komi i buduje tam fabrykę przerobu drewna o wartości 140 mln EUR. Dzięki wsparciu amerykańskiego partnera będzie mieć zabezpieczoną mniej więcej jedną trzecią pieniędzy. Będzie też pewnie dostawcą surowca do jego fabryki.
W komunikacie giełdowym Centrozap precyzuje, że część pieniędzy z inwestycji amerykańskiego partnera zostanie przekazana na budowę linii cięcia i suszenia drewna, energetyki zakładowej, zakładu wytwarzania CLT i węgla drzewnego, którą właśnie realizuje jego rosyjska spółka CentroWoodKom.
Obecny kontrakt CentroWoodKom z amerykańskim partnerem jest objęty dziesięciomiesięcznym moratorium, bo amerykański partner i rosyjska spółka Centrozapu muszą mieć zgodę rosyjskich władz na inwestycję w budowę fabryki płyt OSB oraz akceptacje swoich władz statutowych. Dopiero wówczas zostanie ujawniona nazwa tajemniczego inwestora.
Czy amerykański partner zostanie też jednym z akcjonariuszy Centrozapu?
— Te kwestie jeszcze są negocjowane — twierdzi Ireneusz Król.
Rynkowi gracze już chyba jednak są przekonani, że katowicka grupa ma inwestora z grubą kasą, bo wczoraj kurs spółki poszybował i na zamknięciu wyniósł 0,45 zł za akcję, co oznacza wzrost o 15,38 proc.
Centrozap wchodzi w wiórowe płyty
Rosyjska spółka ma kontrakt budowlany z amerykańską firmą, która chce zainwestować w płyty OSB 332 mln EUR.