W czerwcu w Polsce zarejestrowano tylko niespełna 68,2 tys. używanych samochodów osobowych i dostawczych (o dmc do 3,5 t) sprowadzonych z zagranicy. To nie tylko aż o 19,5 proc. mniej niż rok wcześniej, ale też najmniej od 2013 r.
— Malejący import nie jest oznaką spadku popytu. To pokłosie kłopotów z dostępnością nowych aut i wynikających z tego decyzji o przedłużeniu eksploatacji posiadanych samochodów. Należy też pamiętać, że na rynku praktycznie nie ma najmłodszych używanych aut, gdyż często stanowią one remedium na brak nowych — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Zdecydowana większość (nieco ponad 62,3 tys.) sprowadzonych w czerwcu pojazdów to auta osobowe. Ten segment zanotował r/r 19-procentowy spadek. Spadek w segmencie aut dostawczych, których zarejestrowano nieco ponad 5,8 tys., wyniósł 24,5 proc.
Łączny import po pierwszym półroczu sięgnął 403,25 tys. pojazdów, spadając r/r o 15 proc. W tym ujęciu szybciej topnieje segment aut dostawczych — 36 tys. rejestracji, spadek o 18,3 proc., niż osobowych — 367,1 tys. rejestracji, spadek o 14,7 proc.
Od kilku lat rośnie średni wiek sprowadzanych aut. Po sześciu miesiącach roku wynosi 12,65 roku, a w czerwcu rekordowe 12,72. Średnią zawyżają samochody osobowe — 12,8 roku, szczególnie wyposażone w silniki benzynowe — 13,6.
— Średnia wieku rośnie szybciej. To skutek coraz wyższych cen aut używanych w Niemczech, skąd pochodzi 52 proc. sprowadzanych do Polski, drożejącej waluty, ale też coraz uboższej oferty — podkreśla Wojciech Drzewiecki.
Drożejące euro i wyższe ceny za granicą przekładają się na ceny na rodzimym rynku wtórnym. Z najnowszego raportu AAA Auto wynika, że mediana ceny wzrosła w czerwcu m/m o 1,6 tys. zł. W porównaniu z czerwcem 2021 r. wzrost wynosi aż 5 tys. zł. Obecnie za używane auto trzeba zapłacić średnio 24,5 tys zł. Mediana przebiegu wyniosła 187 tys. km, a wieku 13 lat. Topnieje też oferta — w czerwcu oferowano 217,85 tys. aut z drugiej ręki, o prawie 18,5 tys. mniej niż miesiąc wcześniej.
— Według najnowszych danych GUS ceny towarów i usług w czerwcu wzrosły o 15,6 proc. r/r. Ceny aut wzrosły bardziej, bo aż o 25 proc. Oznacza to wciąż niesłabnący popyt, który wynika także z chęci pozbycia się części pieniędzy, by uchronić je przed rosnącą inflacją. Poza tym nadal ograniczona jest dostępność nowych aut, dlatego nabywcy szukają ich na rynku wtórnym, gdzie mogą kupić od ręki. Widzimy to bardzo wyraźnie, ponieważ w zeszłym roku sprzedaliśmy ponad 86,5 tys. samochodów, czyli najwięcej w naszej trzydziestoletniej historii. Także w ciągu pierwszych pięciu miesięcy tego roku pobiliśmy rekord, sprzedając ponad 38 tys. aut – mówi Karolina Topolova, dyrektor generalna i prezes Aures Holdings, operatora międzynarodowej sieci autocentrów AAA AUTO.

