Nareszcie doczekaliśmy się wyraźnego spadku inflacji. Nie musi to jednak oznaczać szybkiego cięcia stóp procentowych.
Ceny wracają pod kontrolę. Jak podał Główny Urząd Statystyczny, we wrześniu roczna dynamika cen spadła do poziomu 4,5 proc. z 4,8 proc. w sierpniu. Chociaż ekonomiści spodziewali się minimalnie niższej inflacji (4,4 proc.), to nie ulega wątpliwości, że jej szczyt mamy już za sobą.
Mniej paliwa dla inflacji
Spadek jest największy od ponad roku. Spowodowany jest przede pozytywnym efektem statystycznym (we wrześniu ubiegłego roku ceny podskoczyły, więc baza jest wyższa niż przed miesiącem), ale nie tylko.
— Spadły ceny paliw, co samo w sobie obniżyło inflację, ale też przeniosło się na wyhamowanie innych cen, ponieważ spadły koszty transportu. Spowolniły też ceny żywności — wylicza Tomasz Kaczor, główny ekonomista Banku Gospodarstwa Krajowego.
Zdaniem analityków, następne miesiące przyniosą kolejne spadki inflacji.
— W październiku tempo wzrostu cen obniży się do 4,1 proc., a na koniec roku wyniesie już tylko 3,9 proc. Na początku przyszłego roku czeka nas jeszcze jedna górka, ale później inflacja będzie już konsekwentnie spadać — prognozuje Tomasz Kaczor.
Za hamowanie cen odpowiada m.in. coraz wyraźniejsze spowolnienie gospodarcze. Według agencji ratingowej Fitch, w 2008 r. dynamika PKB spadnie do 5 proc. z 6,6 proc. w 2007 r. W przyszłym roku wyniesie już tylko 4-4,3 proc.
— Najpewniej spadnie dynamika eksportu. U naszych najważniejszych partnerów handlowych słabnie popyt. W pewnym stopniu znajdzie to odbicie u nas — mówi Piotr Kowalski, prezes Fitch Polska.
Niepewne cięcie
Dane o inflacji postawiły przed dylematem Radę Polityki Pieniężnej. Zdaniem ekonomistów, jej członkowie rozważają teraz dwa scenariusze: albo ratować banki przez cięcia stóp procentowych, albo zostawić oprocentowanie bez zmian, by inflacja jak najszybciej wróciła do niskich poziomów. Zdaniem Urszuli Kryńskiej, ekonomistki Banku Millennium, rada wybierze drugi wariant.
— Chociaż roczna dynamika cen spada, inflacja po wyłączeniu cen żywności i paliw we wrześniu wzrosła do 4,2 proc. rok do roku z 4 proc. w sierpniu. Dlatego najbliższe cięcia stóp zobaczymy pod koniec drugiego kwartału 2009 r. Rada będzie szukała innych sposobów pomocy bankom niż obniżki oprocentowania — uważa Urszula Kryńska.
Podobnego zdania jest Adam Antoniak, ekonomista Banku BPH.
— Przy niepewnej sytuacji gospodarczej i dużej zmienności kursu złotego w październiku rada pozostawi stopy procentowe bez zmian. Zwłaszcza że miała możliwość cięć na dwóch posiedzeniach w ostatnich dniach — twierdzi Adam Antoniak.
Tomasz Kaczor widzi jednak szansę na to, że stopy pójdą w dół jeszcze w październiku.
— Najpierw rada może ściąć tylko stopę lombardową, ponieważ taki ruch najskuteczniej pomógłby bankom w zwiększaniu płynności. Docelowo o 25 pkt baz. w dół pójdą wszystkie stopy procentowe banku centralnego — mówi Tomasz Kaczor.