Ceny kredytów wciąż pozostają wysokie

Beata Tomaszkiewicz
31-08-2001, 00:00

Ceny kredytów wciąż pozostają wysokie

Po kolejnej obniżce przez RPP stóp procentowych nie maleją ceny kredytów detalicznych. Banki obniżają za to oprocentowania depozytów. Pekao SA oferuje już najtańszy ROR na rynku. Z kolei PKO BP zdecydowało się na obniżkę kredytów, ale nastąpi to dopiero 10 września.

Ostatnia decyzja RPP o obniżeniu o 100 pkt bazowych podstawowych stóp procentowych nie przyniosła na razie efektów, których oczekują klienci.

Czas do namysłu

Bank PKO BP jako jeden z nielicznych zdecydował się na obniżenie w pierwszej kolejności nie cen depozytów, a kredytów mieszkaniowych „Własny Kąt”. Tyle że są one udzielane nie w złotych, a we frankach szwajcarskich, markach, dolarach i euro. Obniżka wynosi od 0,7 do 2,4 proc. Natomiast PKO BP zdecydował się wczoraj obniżyć oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych. Jednak decyzja wejdzie w życie dopiero 10 września. Do tego czasu mają czas na reakcję inne duże banki. Cena kredytu w koncie osobistym spadnie w PKO BP o 0,6 pkt. proc — do 18,9 proc., gotówkowych zmniejszy się maksymalnie o 1,5 pkt. proc. — do 18,9 proc., a samochodowych o 0,8 pkt. proc. — do 15 proc.

Na obniżenie stóp kredytów złotowych zdecydował się również Pomorsko-Kujawski Bank Regionalny. Spadły ceny kredytów gotówkowych, ratalnych, samochodowych i mieszkaniowych. Pozostałe banki na razie analizują sytuację na rynku, czyli czekają na to, co zrobi konkurencja.

Niższe stawki

Wbrew wcześniejszym opiniom i bankowców obserwatorów rynku, nadal spada oprocentowanie lokat i to zarówno złotowych, jak i dewizowych. Ceny kredytów dla ludności pozostają na nie zmienionym poziomie. Marek Kłuciński, rzecznik PBK, tłumaczy to tym, że w dużych bankach kredyty dla firm, których jest więcej, zależą od stóp rynkowych i zmieniają się automatycznie wraz z decyzją RPP. Dlatego w drugiej kolejności, by wyrównać straty, banki zmniejszają stopy lokat.

Tak też zrobił Pekao SA, w którym oprocentowanie kont osobistych (Eurokonta) wynosi obecnie 3,5 proc. i jest najniższe w kraju. Bank zmniejszył także stawki lokat dla ludności i klientów korporacyjnych. Obniżki sięgają około 1 pkt proc., tyle, o ile stopy obniżyła RPP.

Więcej, bo o 1,5 pkt oprocentowanie ROR zmniejszył Fortis Bank i Citibank. W obu spadło również oprocentowanie lokat. Stopy depozytów ruszyły również BZ WBK i BIG BG, które dla odmiany na razie nie obniżyły oprocentowań kont.

Również PKO BP zmniejszył oprocentowanie konta osobistego, ale o 0,5 pkt proc., czyli mniej niż konkurenci. Natomiast za lokaty bank płaci mniej średnio o 0,8 pkt proc.

Ale maleją nie tylko stopy depozytów złotowych. Spadają też stawki, jakie banki płacą za lokaty w dolarach, markach, euro i innych walutach — średnio o 1 proc. w dół.

Wojna nerwów

Trwa za to wojna nerwów między bankami, które dopiero zdobywają rynek. W czerwcu pierwszy raz po tegorocznych decyzjach RPP oprocentowanie kont osobistych zmniejszył mBank, detaliczne ramię BRE Banku. Po obniżce efektywne oprocentowanie wyniosło 14,95 w skali roku. Wcześniej oprocentowanie kont było identyczne jak w Inteligo, detalicznej spółki Bankgesellschaft Berlin. Inteligo podejmując decyzję jako drugi dokonał obniżki w mniejszym zakresie — realnie do 15,5 proc. Teraz mBank postanowił czekać, co zrobi konkurent.

— Sądzę, że zarząd banku w najbliższych dniach podejmie jakąś decyzję. Prawdopodobnie oprocentowanie kont zostanie zmniejszone, jednak trudno powiedzieć, od kiedy i o ile. Założeniem Inteligo jest oferowanie oprocentowania na poziomie przynajmniej dwukrotnie wyższym, niż wynosi średnia na rynku — mówi Tomasz Kaźmierowski, wiceprezes Inteligo Financial Services.

Jednak wszystko wskazuje na to, że i tym razem bank czeka na ruch konkurencji.

Okiem eksperta

Wszystko zależy od gigantów

Banki obniżając na razie tylko stopy depozytów starają się zrekompensować sobie, przynajmniej w krótkim czasie, niższe dochody z marży. Większość czeka aż ceny kredytów ruszą najwięksi — PKO BP i Pekao SA. To one właśnie nadają ton rynkowi i regulują skalę obniżek. Sądzę jednak, że najpóźniej w przyszłym tygodniu stawki kredytów spadną masowo, na banki naciskają bowiem m.in. pośrednicy kredytowi. Nie spodziewam się jednak gwałtownego przełożenia obniżek na wzrost zainteresowania kredytami klientów indywidualnych.

Wpływ na to ma wysokie i wciąż rosnące bezrobocie oraz zastój gospodarczy. Trzeba poczekać na zmianę tego trendu. Nieco optymizmu na rynek może wprowadzić rozwiązanie problemów budżetu i ustabilizowanie sytuacji po wyborach. Natomiast przy tej sytuacji gospodarczej i realnie wciąż bardzo wysokich stopach bardzo dobrze o klientach świadczy to, że oszczędzają, zamiast gwałtownie się zadłużać.

Tomasz Stadnik

doradca inwestycyjny CS AM

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Ceny kredytów wciąż pozostają wysokie