Ceny miedzi odpoczną i pójdą dalej w górę

Jarosław Romanowski
opublikowano: 05-02-2010, 00:00

Ostatnie działania chińskich władz monetarnych mające na celu ograniczenie akcji kredytowej w Państwie Środka stały się impulsem do korekty na rynkach akcji i rynkach surowcowych. Pesymizm wśród inwestorów wzmocniła informacja o niestabilnej sytuacji finansowej Grecji. Oliwy do ognia dolał prezydent USA Barack Obama. Zapowiedział on wprowadzenie reform, które mają ograniczyć podejmowanie przez banki amerykańskie wysoce ryzykownych działań spekulacyjnych. Notowania miedzi nie oparły się presji wyprzedaży, jaka zapanowała na giełdach w ostatnich tygodniach. Cena metalu obniżyła się od szczytu notowań z początku stycznia o blisko 1000 dolarów — do 6700 USD za tonę.

Obawy o wpływ zacieśnienia polityki pieniężnej w Chinach na koniunkturę gospodarczą w tym kraju wydają się jednak przesadzone. Cel rządu chińskiego, aby utrzymać wzrost gospodarczy na poziomie około 9 proc., wydaje się być niezagrożony. Ostatnie działania zmierzają raczej do niedopuszczenia do "przegrzania" rozpędzonej gospodarki i ograniczają możliwość wystąpienia niekontrolowanej inflacji. W tym kontekście, jeżeli mówimy o zapotrzebowaniu Chin na surowce w 2010 roku, to będzie ono raczej większe, niż się wszyscy spodziewają. Z drugiej strony, zagrożenia dla popytu na metale należy raczej upatrywać we wciąż słabej kondycji gospodarek państw dojrzałych. Pomimo najlepszych od 6 lat danych o wzroście PKB w IV kwartale 2009 roku w Stanach Zjednoczonych, dane o produkcji przemysłowej były poniżej oczekiwań. Pamiętajmy, że największa gospodarka świata skurczyła się w całym 2009 roku o 2,4 proc., najwięcej od 1946 roku.

Analizując rynek miedzi, należy pamiętać o stronie podażowej, a ta będzie korzystnie wpływać na ceny w długim terminie. Kopalnie prowadzące wydobycie na świecie zmagają się z problemem malejącej zawartości miedzi w rudzie, z kolei potencjalnie bogate w miedź projekty górnicze znajdują się w niestabilnych politycznie obszarach. Warto także zwrócić uwagę, że obecnie brak jest nowych, dużych projektów inwestycyjnych. Dodatkowo zawirowania na globalnym rynku finansowym, które ujawniły się w 2008 roku, spowodowały wstrzymanie bądź odsunięcie w czasie mniejszych inwestycji górniczych, m.in. ze względu na problemy z uzyskaniem finansowania. W warunkach stabilnej sytuacji w koniunkturze światowej na rynku miedzi ponow- nie pojawi się deficyt, co będzie sprzyjać wzrostowi notowań.

Wysoka pozytywna korelacja notowań miedzi z innymi surowcami oraz największymi indeksami akcji powoduje, że ostatnia wyprzedaż na amerykańskim rynku akcji i ropy naftowej przekłada się także na cenę tego metalu w krótkim okresie. Wydaje się jednak, że spadek notowań miedzi w kontekście prognozowanej stabilnej sytuacji w Państwie Środka oraz poprawy warunków makroekonomicznych w gospodarkach dojrzałych może być jedynie korektą trendu wzrostowego.

Jarosław Romanowski

dyrektor generalny KGHM ds. handlu i zabezpieczeń

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Romanowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy