Ceny ropy nieznacznie spadły, możliwe zwyżki LONDYN (Reuters) - W poniedziałek przed południem ceny ropy spadły z osiągniętego w
zeszłym tygodniu ponad 13-letniego maksimum. Dealerzy są jednak zdania, że popyt jest
nadal duży w wyniku ataku sabotażystów na ropociągi w południowym Iraku. O godzinie 11.15 czerwcowe kontrakty na ropę Brent były wyceniane na 36,50 dolara za
baryłkę, co stanowi 50-centowy spadek w porównaniu z poziomem z piątkowego zamknięcia. "Możemy być świadkami lekkiej korekty, ale rynek wciąż działa pod znakiem byka" -
powiedział jeden z dealerów. Obawy przed zakłóceniem dostaw ropy z Bliskiego Wschodu jedynie się zwiększyły w
wyniku dzisiejszego ataku na irackie ropociągi. Irackie władze poinformowały, że w związku z sabotażem dostawy z terminalu w Basrze
uległy ograniczeniu do 1,2 miliona baryłek dziennie, ale zapewniły, że do środy przywrócą
normalny poziom eksportu, wynoszący 1,6 miliona baryłek dziennie. Minister do spraw ropy Zjednoczonych Emiratów Arabskich Obaid bin Saif al-Nasseri
powiedział, że kartel eksporterów ropy OPEC musi podjąć odpowiednie kroki w obecnej
sytuacji i zapewnił, że już działa w celu obniżenia wyjątkowo wysokich cen ropy. Irański przedstawicel w OPEC zapewnił natomiast, że Iran nie będzie się sprzeciwiał
zwiększeniu produkcji przez kartel, nawet o jeden milion baryłek dziennie. OPEC spotka
się 3 czerwca w Bejrucie w celu zrewidowania swojej polityki eksportowej. ((Tłumaczył: Adrian Krajewski; Redagował: Paweł Florkiewicz; RM:
[email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700;
[email protected]))