Główne parkiety Starego Kontynentu zakończyły środowe notowania spadkami wywołanymi rekordowym poziomem cen ropy naftowej. Ropa kosztowała powyżej 44 dolarów za baryłkę i rynek niepokoił się, że odbije się to na kondycji zarówno globalnej gospodarki jak i sektora korporacyjnego. Droga ropa to wyższe ceny energii i transportu, a to oznacza niższe wyniki firm. Na minusie zakończyły sesję europejskie blue chipy, w tym linie lotnicze i koncerny motoryzacyjne. W Paryżu akcje Air France straciły 3,8 proc., a we Frankfurcie Lufthansa spadła o 3,3 proc., akcje BMW potaniały o blisko 4 proc., a Volkswagena ponad 2 proc.
Mocne spadki dotknęły producentów chipów, gdyż analitycy UBS zalecili sprzedaż akcji z tego sektora. W Paryżu o 2,8 proc. potaniały papiery największego w Europie producenta półprzewodników STMicroelectronics, a prawie 4 proc. stracił drugi przedstawiciel sektora, niemiecki Infineon. Spora przecena stała się też udziałem banków, gdyż szwajcarski Credit Suisse i niemiecki Commerzbank przedstawiły zachowawcze prognozy wyników
W Londynie o 18 proc. potaniały akcje British Sky Broadcasting Group. Rynek obawia się o tempo wzrostu liczby abonentów brytyjskiego operatora płatnej telewizji.
Po stronie wzrostów niekwestionowanym liderem sesji był Adidas-Salomon. Akcje drugiego na świecie producenta sprzętu sportowego wzrosły o 4,9 proc. Niemiecka spółka podwyższyła prognozy tegorocznej sprzedaży i zysku po doskonałych wynikach drugiego kwartału oraz pierwszym od dłuższego czasu wzroście sprzedaży na amerykańskim rynku.
PK