URTiP jest zadowolony: ceny usług komórkowych w Polsce nie są już takie wysokie. Analitycy chłodzą ten optymizm: do Węgier wciąż nam daleko.
Przekonanie, że usługi telekomunikacyjne w Polsce są jednymi z najdroższych w Europie, pora odłożyć do lamusa. Przekonywał o tym Witold Graboś, prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP), podczas wczorajszej konferencji prasowej.
— To prawda, ale już historyczna — mówił regulator.
Według jego danych, w telefonii stacjonarnej w latach 2001-04 cena trzyminutowego połączenia lokalnego w szczycie spadła o ponad 28 proc. — z 46 do 33 gr z VAT.
— To efekt działalności konkurentów Telekomunikacji Polskiej (TP), przede wszystkim Tele2, którzy wymusili na TP zmianę polityki cenowej. Nie doszło wprawdzie do obniżki nominalnych cen połączeń, ale narodowy operator wprowadził nowe plany taryfowe z darmowymi połączeniami, co spowodowało efektywny spadek cen — komentuje Michał Marczak, analityk DI BRE.
Odczuwalny był spadek cen połączeń międzystrefowych. Według URTiP, wyniósł on w ciągu czterech lat 26,5 proc. Największa obniżka dotyczyła jednak cen rozmów międzynarodowych. Połączenia z USA staniały aż o 74 proc.
— Umożliwiły to obniżki opłat interconnectowych (za korzystanie z obcych sieci — przyp. red.). Jednak marże operatorów telekomunikacyjnych są w tym segmencie nadal bardzo wysokie. Najsilniejszy bodziec do obniżek daje działalność operatorów wykorzystujących technologię VOiP (transmisja głosu przez internet) — uważa Michał Marczak.
Obniżki objęły też rynek telefonii komórkowej, ale głównie w segmencie prepaid, czyli telefonów na kartę. Jak podaje URTiP, powołując się na dane Teligen T-Basket, średni roczny koszt korzystania z telefonu komórkowego w systemie prepaid wynosił w 2004 r. w Polsce 498 EUR (ponad 2 tys. zł) z VAT (wobec 623 EUR, czyli ponad 2,5 tys. zł w 2003 r.). Drożej było nawet na Słowacji (535 EUR), ale w Czechach i na Węgrzech wciąż taniej (odpowiednio — 422 i 389 EUR).
Znacznie gorzej wypadamy w segmencie postpaid. Roczny koszt korzystania z komórki z abonamentem wynosił w 2004 r. w Polsce 701 EUR (prawie 2,9 tys. zł) z VAT. Dla porównania Czesi płacili 586 EUR (niespełna 2,4 tys. zł), Słowacy 547 EUR (ponad 2,2 tys. zł), a Węgrzy 486 EUR (poniżej 2 tys. zł). Najtaniej było Finlandii — 360 EUR, czyli niespełna 1,5 tys. zł.