Ceny za Hutę Częstochowa biją rekordy

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2019-09-08 22:00

Cognor przebił oferty konkurentów, proponując ponad 250 mln zł za kupno zakładu. Chce jednak rozmawiać o umowie dzierżawy.

Przeczytaj artykuł i poznaj kulisy walki, m.in. giełdowego Cognoru, o majątek po upadłej hucie. 

 

Dziś potencjalni inwestorzy spotkają się z przedstawicielami Sądu Rejonowego w Częstochowie, który ogłosił upadłość miejscowej huty. Będą rozmawiać o wydzierżawieniu jej majątku. To pierwszy krok do sprzedaży aktywów przedsiębiorstwa przez syndyka.

— Już złożyliśmy ofertę dzierżawy — deklaruje Marek Frydrych, prezes Sunningwell International.

Zainteresowanie spółką przed ogłoszeniem upadłości wyrażał także Corween Investments z grupy Liberty House, ale dopiero dziś wyjaśni się, czy je podtrzyma. Cognor, który tuż przed upadłością zaproponował dzierżawę majątku huty oraz złożył najwyżej ocenioną ofertę jego przejęcia, obecnie prosi o czas.

— Musimy przedyskutować jeszcze niektóre zapisy projektu umowy dzierżawy — twierdzi Przemysław Sztuczkowski, prezes i właściciel giełdowej grupy.

Porównanie ofert

Cognor tuż przed upadłością zaproponował zakup majątku huty w ciągu trzech miesięcy za co najmniej 210 mln zł oraz zakup części zamiennych za 42 mln zł. Łącznie więc sąd ocenił jego ofertę na 252 mln zł. Przemysław Sztuczkowski zapewnia, że wyniki i potencjał finansowy grupy pozwolą jej pozyskać tę kwotę na rynku. Cognor zaproponował też czynsz dzierżawny wysokości 1,45 mln zł.

„Oceniając ofertę Cognor Holding należy stwierdzić, że jest to podmiot o znaczącym kapitale zakładowym, który działa w branży stalowej i osiąga zysk z prowadzonej działalności. Przedstawiona oferta zakupu przedsiębiorstwa dłużnika zawiera dłuższy termin finalizacji transakcji w stosunku do pozostałych ofert (…). Niemniej podmiot wyraził gotowość bezzwłocznego zawarcia umowy dzierżawy, z której dochód będzie pokrywał bieżące koszty postępowania upadłościowego” — napisano w postanowieniu sądu.

Zarząd huty pozytywnie ocenił natomiast ofertę Sunningwella. Z postanowienia sądu wynika, że firma zaproponowała za aktywa huty 245 mln zł w terminie nie dłuższym niż 30 dni i wznowienie produkcji od października 2019 r. Zdeponowała też na rachunku bankowym 1 mln EUR, które przepadłyby, gdyby nie wywiązała się z oferty zakupu. Inwestor przygotowywał też kontrakty dotyczące przerobu stali i pracował nad zapewnieniem finansowania wartości 3 mln EUR do końca września 2019 r.

Sunningwell zapewnił, że ma część pieniędzy na zakup majątku huty, a część pozyska od Asian Trade Finance Fund. Sąd uznał jednak, że konkurenci nisko ocenili wiarygodność finansową tego inwestora, bo jego kapitał sięga tylko 5 tys. zł, a do oferty nie dołączył pisemnych gwarancji potwierdzających, że jest w stanie zapłacić proponowaną cenę. Sąd twierdzi, że zagrożenie to dostrzegł także jeden z banków wierzycieli, proponując wpłacenie na sądowy depozyt przez inwestora „pełnej oferowanej ceny lub przynajmniej jej znaczącej części”. Sąd nie ma jednak uprawnień, by zobowiązać do tego potencjalnych nabywców.

Oferta spółki Corween Investments także opiewała na 245 mln zł, a z przedłożonego wyciągu bankowego wynika, że ma ona taką kwotę. Sąd obawiał się jednak, że inwestor nie dostanie zgody urzędu antymonopolowego albo długo będzie na nią czekać, a nie dał gwarancji uruchomienia produkcji wcześniej.

Sprzedaż po upadłości

Ostatecznie sąd nie zdecydował się sprzedać mienia huty i wybrał ścieżkę upadłości. Uznał, że po wznowieniu produkcji w okresie dzierżawy, a następnie zbyciu majątku w przetargu przez syndyka, może uzyskać najkorzystniejsze warunki. Scenariusz nie spodobał się jednak związkowcom apelującym o szybkie decyzje dotyczące wznowienia produkcji.