Cesky Telecom zawita w Polsce

Małgorzata Birnbaum
opublikowano: 2003-02-21 00:00

Wczoraj Cesky Telecom otrzymał licencję na świadczenie usług telekomunikacyjnych w Słowacji. To pierwszy wśród krajów kandydujących do UE operator, który wyszedł poza swoje granice. Jeszcze w tym roku planuje podobno rozpoczęcie działalności na Węgrzech i w Polsce. Ma na to szanse.

Cesky Telekom od wczoraj działa w Słowacji. Spółka oferuje usługi lokalnym i zagranicznym operatorom telekomunikacyjnym oraz dostawcom Internetu. Telekom chce też zdobyć klientów z dużych firm, które działają w kilku krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

Skąd firma ma pieniądze w okresie, gdy wszystkie telekomy walczą z zadłużeniem?

— Cesky Telecom nie zaangażował się w wyścig inwestycyjny w okresie boomu telekomunikacyjnego pod koniec lat 90. — tłumaczy Pavel Jiruousek, wiceprezes działu usług hurtowych w Ceskim Telecomie.

Spółka od jesieni buduje własną sieć z dostępem we wszystkich krajach graniczących z Czechami. W pierwszym półroczu otworzy oddziały w Wiedniu i Frankfurcie. Do końca roku Cesky Telecom chce również rozpocząć działalność w Budapeszcie i Warszawie — doniosła słowacka agencja SITA. Dotychczas jednak firma nie zwróciła się z prośbą o pozwolenie do odpowiednich władz w tych krajach.

W Polsce nie miałaby jednak problemu z otrzymaniem licencji, bo prawo telekomunikacyjne zezwala na wejście każdej firmie, która zaoferuje odpowiednie usługi. Nie wiadomo jednak, jak Cesky Telekom miałby wejść do Polski.

— Budowa własnej sieci jest mało prawdopodobnym rozwiązaniem, bo to inwestycja bardzo kosztowna, która nie zwraca się szybko. Bardziej prawdopodobne jest przejęcie jakiegoś telekomu, jak np. Telefonia Dialog czy Netia. Polska jest bardzo dużym rynkiem telekomunikacyjnym. Jest tu miejsce dla co najmniej jeszcze jednego dużego gracza, który mógłby powstać dzięki konsolidacji rynku. Niewykluczone, że przy wsparciu inwestora strategicznego Cesky Telekom mógłby być takim podmiotem — przewiduje Radosław Solan, analityk BDM PKO BP.

Właścicielem 51 proc. akcji czeskiej spółki jest państwo, 33,5 proc. należy do joint venture KPN i Swisscom.