CEZ się nie poddał giełdowej bessie

Kamil Zatoński
16-06-2008, 08:21

Papiery energetycznego giganta są ostatnio bezpieczną i zyskowną lokatą na tle rynkowej beznadziei

W alory czeskiego CEZ, ze względu na równoległe notowanie na macierzystym, praskim rynku, pozostają poza centrum zainteresowania inwestujących na warszawskiej giełdzie. Chyba niesłusznie, bo na czas bessy papiery energetycznego giganta wydają się w miarę bezpieczną i zyskowną lokatą.

W ubiegłym tygodniu, niezbyt udanym dla giełd, kurs CEZ wzrósł o około 1,5 proc. W tym czasie WIG20 zanurkował o ponad 5 proc. Jeszcze lepiej relatywną przewagę papierów czeskiej spółki nad rynkiem widać w dłuższym okresie: od początku roku straciły one zaledwie 1 proc., a w ostatnim miesiącu dały zarobić prawie 10 proc. Wskaźnik blue chipów osunął się w tym okresie — odpowiednio — o 11 i 21 proc.

Liczby te potwierdzają dość oczywistą prawidłowość, zgodnie z którą w czasie bessy teoretycznie najlepiej powinny się bronić walory spółek z sektora „utilities” (użyteczności publicznej), tradycyjnie uznawane za defensywne. Papiery takie charakteryzuje zwykle niższy od jedności współczynnik beta, który wskazuje, że dany walor jest mniej wrażliwy na wahania nastrojów na rynku. Dla CEZ beta nie przekracza 0,7.

Do inwestycji w spółkę mogą zachęcić też jej bardzo dobre wyniki i perspektywy budowania wartości dzięki poszerzaniu obszaru działania (ostatnie plany dotyczą Albanii i Turcji). W pierwszym kwartale spółka zanotowała znacznie lepsze rezultaty niż przed rokiem. Przychody ze sprzedaży wzrosły o 10 proc., do 48,6 mld CZK (6,7 mld zł), EBITDA o 25 proc., do 27,2 mld CZK, a zysk netto o 21 proc., do 15,7 mld CZK (2,2 mld zł). To konsekwencja nie tylko większych wolumenów, ale zwiększających się dużo szybciej niż oczekiwano cen hurtowych energii elektrycznej. Rosną one w ślad za drożejącymi surowcami — głównie ropą i węglem.

Notowania wspierać będzie też planowana dywidenda wysokości 40 CZK (5,56 zł; stopa dywidendy dość przyzwoita — 3 proc.), a także kolejna operacja skupu akcji własnych, wysokości do 10 proc. kapitału zakładowego. Tą drogą do akcjonariuszy mogłoby trafić około 10 mld zł. Walory CEZ wyceniane są ze wskaźnikiem cena do zysku (dla prognoz na 2008) równym 15,4. Nie daje to istotnego dyskonta do porównywalnych firm. Mimo to, ze względu na potencjał wzrostu zysków (organicznie i poprzez przejęcia) oraz niższe ryzyko, wycena ta nie wydaje się mocno wygórowana.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / CEZ się nie poddał giełdowej bessie