Cezary Stypułkowski wciąż bez absolutorium

Grzegorz Nawacki
30-07-2009, 00:00

Skarb i Eureko były zgodne co do braku dywidendy z PZU. Poróżniła ich kwestia skwitowania dla byłych władz.

Skarb i Eureko były zgodne co do braku dywidendy z PZU. Poróżniła ich kwestia skwitowania dla byłych władz.

Nie ma ugody, nie ma dywidendy — zgodnie z ustaleniami na wczorajszym walnym skarb państwa i Eureko zagłosowały za zatrzymaniem ubiegłorocznego zysku w spółce. W poniedziałek w nocy strony poinformowały o przedłużeniu negocjacji w sprawie konfliktu o kontrolę nad PZU do końca września. Wtedy też rozstrzygnie się kwestia megadywidendy, czyli wypłacenia sporej części z 19,5 mld zł nadwyżek kapitałowych. Mówi się nawet o 16 mld zł. Przesunięciem części kapitału zapasowego na dywidendę miało zająć się wczorajsze walne, ale wniosek skarbu, by nie rozpatrywać tej kwestii, zyskał poparcie obu głównych akcjonariuszy. Potwierdził się więc scenariusz nakreślony we wczorajszym "Pulsie Biznesu". Przypomnijmy: Skarb państwa i holenderska grupa Eureko kilka miesięcy temu wróciły do stołu rozmów w sprawie rozwiązania sporu o kontrolę nad PZU. Pierwotnie rozmowy miały się zakończyć 30 czerwca przed walnym. Nie udało się, więc ogłoszono miesięczną przerwę w walnym. W poniedziałek okazało się, że potrzebne jest kolejne wydłużenie terminu negocjacji — tym razem do 30 września. Dlatego ubezpieczyciel nie wypłacił dywidendy.

Akcjonariusze zgodnie przyznali też absolutoria aktualnym władzom, a prezesowi Andrzejowi Klesykowi roczną nagrodę w wysokości około 36 tys. zł netto.

Sielankowa atmosfera walnego skończyła się, gdy doszło do głosowania nad absolutoriami dla członków zarządu, którym kierował Cezary Stypułkowski. Skarb złożył i przegłosował wniosek o nierozpatrywanie tej sprawy. Eureko głosowało przeciw i oprotestowało uchwałę. Podobnie jak główny zainteresowany.

— Brak absolutorium nie ma znaczenia dla kariery zawodowej, wiarygodności i postrzegania. Aura, w której w 2006 r. odebrano mi i innym członkom zarządu absolutoria, urągała wszystkim zasadom, odbyło się to bez uzasadnienia, w atmosferze pomówień i dwuznaczności. Potem publicznie podważano nasze kompetencje, w czym największy udział miały ówczesne władze PZU. Mimo że PZU miało za naszych czasów rekordowe wyniki, nie otrzymaliśmy skwitowania. Jesteśmy jedynymi ofiarami smuty z lat 2006-07, które wciąż walczą o dobre imię — mówi Cezary Stypułkowski, który oprotestował uchwałę.

Były prezes PZU nie chciał komentować tego, że mimo iż władza się zmieniła, podejście resortu skarbu do kwestii absolutoriów nie. Nieoficjalnie wiadomo, że absolutoria są jedną z kart przetargowych, których skarb używa w negocjacjach z Eureko.

Grzegorz Nawacki

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Cezary Stypułkowski wciąż bez absolutorium