CFM hamuje z piskiem

MIB
opublikowano: 2008-08-07 00:00

Spadek cen nowych aut i rosnący import używanych odbija się na kondycji branży CFM. To wniosek z raportu LeasePlan Fleet Management.

Spadek cen nowych aut i rosnący import używanych odbija się na kondycji branży CFM. To wniosek z raportu LeasePlan Fleet Management.

W czerwcu sprowadzono do Polski rekordową liczbę 107 181 samochodów osobowych. W tym samym czasie polski rynek odnotował 30-procentowy wzrost sprzedaży aut używanych.

Koncerny samochodowe obniżają ceny nowych aut i kuszą upustami, aby utrzymać sprzedaż. Rabaty na nowe auta sięgają nawet 10 proc. ich wartości. Spadek cen nowych aut, połączony z coraz większym napływem używanych pojazdów, odbił się także na branży CFM (zarządzania i wynajmu flot). Jeśli sytuacja nadal będzie się rozwijała w tym kierunku, niedługo te firmy zostaną zmuszone do zmiany polityki sprzedaży.

— Przedsiębiorstwa CFM muszą korygować wartości rezydualne (ceny sprzedaży po okresie użytkowania), które spadają w miarę wzrostu liczby aut używanych sprowadzanych do Polski. Ta zmiana wpłynie na wzrost kosztów leasingu ze względu na zwiększającą się różnicę między kosztem zakupu nowego auta a kosztem jego późniejszej odsprzedaży. Z tego powodu niektóre przedsiębiorstwa CFM sztucznie utrzymują poziom wartości rezydualnych, aby tym samym utrzymać atrakcyjne stawki wynajmu — twierdzi Artur Sulewski, dyrektor handlowy LeasePlan Fleet Management.

Taka sytuacja na rynku usług leasingowych może doprowadzić do spowolnienia niezwykle dynamicznego tempa wzrostu branży CFM.

— Rozwiązaniem pozwalającym utrzymać dotychczasowe tempo wzrostu może się okazać korekta wartości rezydualnych dokonana przez całą branżę leasingową — uważa Artur Sulewski.