Chcemy rosnąć razem z rynkiem

Barbara Warpechowska
08-10-2009, 00:00

Jeden z szefów DB przekonuje, że jego firma będzie rozwijać polski rynek przewozów i nie zamierza go podbijać.

Jeden z szefów DB przekonuje, że jego firma będzie rozwijać polski rynek przewozów i nie zamierza go podbijać.

"Puls Biznesu": Wejście DB Schenker na polski rynek wzbudziło kontrowersje. Przewoźnicy prywatni przestrzegają, iż wchłonięcie PCC Rail przez DB Schenker jest najlepszą drogą do stworzenia duopolu z PKP Cargo. Czy istnieje takie ryzyko?

Karle Friedrich Rausch: My nie widzimy takiego ryzyka. O duopolu albo dominacji nie może być mowy. Z informacji, jakie mamy, wynika, że największym prywatnym przedsiębiorstwem kolejowym w Polsce jest CTL. PCC jest na drugim miejscu i dzieli nas spora odległość od lidera.

Chciałbym też przypomnieć, że w latach 2003-08 udział prywatnych kolei w rynku zwiększył się z 12 do 23 proc. To dowodzi, że i inni konkurenci mają możliwość rozbudowy swojego potencjału.

Naszym celem jest zwiększenie przewozów kolejowych. Ich udział w rynku transportowym w Polsce zmniejszył się w ostatnich latach. Zamierzamy przeciwdziałać tym tendencjom. Liczymy, że rynek będzie rósł, bo to oznacza również nasz rozwój. Chcemy współpracować z PKP Cargo, ale pewnie będą też i takie przypadki, gdy będzie dochodziło do konkurencji między nami.

Spekuluje się, że w przejęciu PCC Rail nie chodzi o rozwijanie polskiego rynku, lecz utworzenie pomostu Niemcy — Rosja i uczynienia z Polski wyłącznie kraju tranzytowego na trasie Wschód — Zachód. Zresztą, pojawiły się informacje o planach powiązania spółek DB i Russkije Żeleznyje Dorogi (RŻD).

Polska jest drugim co do wielkości rynkiem przewozów kolejowych w Unii Europejskiej. Dlatego naszym głównym celem jest obecność na tym ważnym rynku usytuowanym w samym sercu Europy. Liczymy, że transport kolejowy będzie się rozwijał lepiej niż rynek przewozów samochodowych. Nasz partner PCC stanowi dla nas oczywiście ważną platformę działań skierowanych do Europy Wschodniej.

Poza tym udział kolei w rynku przewozów do Rosji jest również zbyt mały w stosunku do potencjalnych możliwości. Jeżeli porównamy transport morski, drogowy i kolejowy, to udział kolei wynosi zaledwie 2 proc. Uważam, że jesteśmy w stanie zaproponować klientom lepsze rozwiązania na trasie Wschód — Zachód, ale także na osi Północ — Południe. Zorganizowaliśmy przewozy towarów z Chin do Niemiec. Jednak kryzys spowodował, że ceny frachtów morskich drastycznie spadły, dlatego też popyt na nasze usługi na tych trasach jest obecnie niewystarczający.

RŻD, tak jak i inne koleje, jest natomiast ważnym partnerem w rozwoju transgranicznych przewozów na Wschód.

Czy spółka będzie rozwijać w Polsce przewozy kontenerowe, które zostały przed transakcją sprzedaży wyłączone z grupy PCC Rail?

Dokładnie obserwujemy tendencje panujące na tym rynku. Polska i Niemcy będą odgrywały coraz większą rolę jako kraje tranzytowe na trasie przewozów do Rosji. Ich stały rozwój leży w naszym wspólnym interesie. Za pośrednictwem POLZUG wraz z naszymi partnerami PKP i HHLA z powodzeniem działamy na rynku. Poza tym kupując PCC Rail, nabyliśmy również mniejszościowy udział w PCC Intermodal.

Czy DB Schenker zamierza wykorzystywać nisze, czy raczej wchodzić na szeroki rynek?

Mając w sumie 10-procentowy udział w rynku, jesteśmy wystarczająco dużym graczem, by zaoferować klientom we wszystkich segmentach konkurencyjne usługi.

Po I półroczu PCC Rail odnotował bardzo wyraźny spadek przewozów. Na jakim poziomie DB Schenker prognozuje przewozy w 2010 r.? Czy będzie to odbudowa pozycji z 2008 r., a jeśli tak, to w jaki sposób?

Kryzys gospodarczy ma wymiar międzynarodowy, jego skutki odczuwalne są również w polskim i niemieckim transporcie kolejowym. My jako koncern odczuwamy to nawet bardziej niż PCC Rail. W pierwszym półroczu PCC Rail dotknął znaczny spadek przewozów węgla. Dlatego też, poszerzając naszą ofertę przewozów międzynarodowych i krajowych, zmniejszymy uzależnienie od tych ładunków. Kolejnym filarem naszej działalności będzie rozbudowa działań w zakresie logistyki — jak np. rozbudowa i optymalizacja połączeń z portem w Szczecinie.

Czy drugie półrocze będzie lepsze?

W Niemczech zajmujemy silną pozycję w przewozach węgla, samochodów i stali. A to są te branże, które najbardziej zostały dotknięte kryzysem. Mam nadzieję, że najgorsze już za nami. W PCC Rail są już pewne sygnały odbicia.

Jakie nakłady inwestycyjne planowane są na najbliższe lata? Czy DB Schenker przemieści swój tabor z Niemiec do Polski?

Dokładne zapotrzebowanie na inwestycje jest obecnie analizowane. Jesteśmy gotowi sprowadzić wyposażenie z Niemiec i z innych przedsiębiorstw europejskiej sieci Schenker Rail do Polski, gdyby okazało się to konieczne. Dysponujemy odpowiednią liczbą taboru, który, jeśli zajdzie taka potrzeba, możemy w Polsce wykorzystać.

Co będzie najtrudniejsze na polskim rynku w przyszłym roku?

Najtrudniejsze pytanie, jakie sobie zadaję, to jak będzie się rozwijał rynek? Musimy w krótkim czasie opracować prognozy i plan działań na następny rok, tak aby być dobrze przygotowanym i móc się szybko dostosować do zmian na rynku. Za obiecujący uważam rynek chemiczny, rynek przewozów samochodów oraz stali. Te rynki na pewno będą rosnąć. Wzrośnie więc liczba przewozów kolejowych. My zamierzamy rosnąć razem z rynkiem.

Barbara Warpechowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Chcemy rosnąć razem z rynkiem