Chemet: inwestor określi strategię
W tym tygodniu w Zakładach Aparatury Chemicznej Chemet pojawią się przedstawiciele potencjalnego inwestora. To spotkanie — zdaniem zarządu spółki — zadecyduje o wejściu negocjacji w fazę konkretów. NFI Hetman, do którego należy 33 proc. akcji spółki, nie podziela tego optymizmu.
Zakłady Aparatury Chemicznej Chemet z Tarnowskich Gór, spółka parterowa NFI Hetman, szanse rozwoju widzą w zdobyciu nowych rynków w Europie. W 1998 roku eksport firmy wyniósł 18 proc. wartości sprzedaży. U schyłku tego roku ma stanowić 20 proc. Spółka chce zwiększyć ten udział o 1/3.
— Głównym rynkiem zbytu są dla nas Niemcy — mówi Piotr Skrabaczewski, dyrektor ds. marketingu i rozwoju Chemetu.
Chemet sprzedaje swoje wyroby do większości krajów europejskich. Nie jest jeszcze obecny w Hiszpanii, Włoszech i Francji. Prawdopodobnie z jednego z tych państw pochodzić będzie inwestor branżowy, z którym prowadzone są negocjacje. Nie jest on jeszcze obecny na polskim rynku.
Na inwestora czeka 33 proc. akcji należących do NFI Hetman i 27 proc. akcji pozostałych funduszy.
— W tym tygodniu odbędzie się decydujące spotkanie z przedstawicielami inwestora. Potem rozmowy wejdą w fazę ustalania konkretnych warunków umowy. Negocjacje trwają już od początku roku — podkreśla Piotr Skrabaczewski.
W NFI Hetman bardziej sceptycznie ocenia się negocjacje.
— Rozmowy są prowadzone, ale do ich finalizacji jeszcze daleko. Dla nas najważniejszą sprawą jest uzyskanie jak najlepszej ceny za spółkę. Chemet jest w dobrej sytuacji finansowej, potrzebuje jednak nowych technologii i nowych rynków zbytu. Aby ułatwić firmie rozwój, fundusz zrezygnował z dywidendy — twierdzi Maciej Dąbek, prezes NFI Hetman.
Chemet spodziewa się po inwestorze uzupełnienia swojej oferty o nowe produkty dla przemysłu chemicznego i gazów technicznych.
Chemet ma już opracowany plan strategii na lata 2000-2004. W tym czasie spółka zainwestuje 15 mln zł. Chce rozwinąć produkcję zbiorników ze stali wysokostopowej dla kolei. Obecnie stanowią one 7 proc. ogółu przychodów firmy.
— Zbiorniki te produkujemy głównie na rynek niemiecki. W okresie czterech lat mają stanowić 12-15 proc. naszych przychodów — mówi Piotr Skrabaczewski.
Chemet jest liderem na krajowym rynku cystern na gaz propan--butan. Ma w nim 70-proc. udział. Oprócz tego wytwarza, głównie na rynek krajowy, wymienniki ciepła i chłodnice powietrzne. W dwóch zakładach zatrudnia 450 osób. Docelowo zatrudnienie zmniejszy się do 430 osób.