Bessa dopadła branżę chemiczną. Spółki kuszą wycenami. Analitycy zalecają ostrożność
Giełdowa bessa daje się mocno we znaki deweloperom, bankom oraz firmom chemicznym.
Październikowej wyprzedaży nie oparł się sektor chemiczny. Wcześniej przez wiele miesięcy bronił się przed bessą. 0d rozpoczęcia ostatniej fali spadkowej na GPW (26 września) indeks WIG-Chemia stracił aż 40 proc. Gorsze były tylko WIG-Deweloperzy i WIG-Banki.
Wielka niewiadoma
Kryzys, jaki od miesięcy trawi rynki finansowe, coraz bardziej uderza w realną gospodarkę. Dostało się przedstawicielom branży chemicznej.
— Nikt nie potrafi przewidzieć, jaki będzie wpływ kryzysu finansowego na tempo wzrostu gospodarczego i jak wpłynie on na kondycję sektora, w którym działamy — przyznaje Dariusz Krawczyk, prezes zarządu Synthos.
Już teraz niepokoją szybko spadające ceny nawozów. Niektóre potaniały od września 50 proc. (mocznik).
— Eldorado nawozowe się skończyło. Ceny nawozów wyraźnie się korygują. W tym kontekście trudno o dalszą poprawę wyników w przypadku Puław, a zwłaszcza Polic. Z racji dywersyfikacji produkcji można być spokojnym o wyniki pierwszej spółki, w Policach negatywny wpływ będą miały zapasy surowców nagromadzone w lecie po wysokich cenach — uważa Kamil Kliszcz, analityk DI BRE Banku.
III kwartał jeszcze dobry
Wyniki minionego kwartału nie powinny jeszcze uwzględniać cenowego tąpnięcia na rynku nawozowym.
— W III kwartale Puławy i Police mogą pokazać bardzo dobre wyniki. Pogorszenia spodziewałbym się w IV kwartale — ocenia Ludomir Zalewski, analityk DM PKO BP.
Efekt tąpnięcia cen nawozów złagodzi słabnący złoty.
— Zmniejszy się opłacalność importu nawozów do Polski. Poprawi się rentowność eksportu, a Police i Puławy wysyłają za granicę ponad 50 proc. produkcji — dodaje Ludomir Zalewski.
Mimo wszystko analitycy zalecają ostrożność.
— Puławy i Police są notowane poniżej wartości godziwej. Spodziewamy się, że z branży będą napływać nie najlepsze wieści, a spółki nie będą rozpieszczały wynikami. Może więc lepiej poczekać z kupnem — ocenia Kamil Kliszcz.
Niską wyceną mogą kusić inwestorów zwłaszcza Azo-ty Tarnów. Ten tegorocz- ny debiutant jest wycenia- ny 50 proc. poniżej ceny emisyjnej.
— To najtańsza spółka chemiczna na GPW. Rynek wycenia ją na 400 mln zł, a w kasie ma 300 mln zł gotówki — uważa Kamil Kliszcz.
Warto obserwować Ciech.
— Spółka może pozytywnie zaskoczyć wynikami IV kwartału. Przyczynią się do tego spadające ceny surowców i słabnący złoty. Jednak w dłuższej perspektywie także Ciech, podobnie jak cała branża chemiczna, będzie wrażliwy na koniunkturę globalną — zaznacza Kamil Kliszcz.
Inwestorzy nie muszą się obawiać o naszą przyszłość
Producenci nawozów są uzależnieni od globalnego rynku surowców. Kryzys finansowy i duża chwiejność rynków surowcowych zmniejszyły globalny popyt na nawozy. Powodem jest niepewność nabywców co do krótkoterminowego kształtowania się ich cen. Dodatkowym problemem jest brak pieniądza na rynku oraz wzrost kosztu jego uzyskania. Nie spodziewamy się długotrwałej dekoniunktury rynku nawozowego, raczej traktujemy to jako chwilową "czkawkę", wywołaną globalnym kryzysem finansowym. Wierzę, że wielcy tego świata mają receptę na uzdrowienie finansów. Rynek nawozowy będzie się rozwijał tak długo, jak długo musimy się żywić lub nie pojawi się alternatywa dla nawożenia. Nawozy stały się nieodzownym elementem produkcji rolnej. ZC Police mają zdrowe fundam
enty, dzięki czemu inwestorzy nie muszą obawiać się o przyszłość.
Sławomir Winiarski
wiceprezes Zakładów Chemicznych Police
57
proc. Tyle spadł giełdowy kurs spółki od września.
Nie obserwujemy spowolnienia w branży
Nikt nie umie przewidzieć, jak kryzys wpłynie na gospodarkę i branżę chemiczną. Na razie nie obserwujemy oznak spowolnienia. Wprawdzie szacuje się, że sprzedaż nowych samochodów w Europie spadnie w 2008 roku o 3 proc., a w USA o 15 proc., ale my nie odczuwamy wpływu tego spadku na produkowany przez nas kauczuk syntetyczny, który w przeważającej części wykorzystuje się w produkcji opon. Na szczęście rynek opon to w 70 proc. rynek wymiany, a w krajach Europy środkowej sytuację poprawia wzrost sprzedaży opon zimowych. Nieco podobna jest sytuacja w branży budowlanej, dla której wytwarzamy surowce stosowane do produkcji izolacji termicznych. Chociaż zmniejsza się budowa nowych domów, jednak roboty termorenowacyjne są i będą kontynuowane, ze względu na drożejące gaz i energię elektryczną.
Dariusz Krawczyk
prezes Synthos
35
proc. Tyle spadł giełdowy kurs spółki od września.
Oddzielić psychologię od fundamentów
Poza ostatnimi wydarzeniami na rynku poliamidu nie obserwujemy większych zmian w popycie na produkty ZA Puławy. Charakterystycznym zjawiskiem dla rynku chemiczno-nawozowego jest niezbilansowanie podaży i popytu z korzyścią dla producentów. Wciąż obserwujemy dynamiczny wzrost popytu na nawozy. Warto też podkreślić, że branża chemiczna długo opierała się bessie. Należy oddzielić psychologię od fundamentów i oceniać spółki w perspektywie co najmniej trzech lat. W naszej opinii sektor chemiczny wciąż jest atrakcyjny dla inwestorów. Przykładem tego może być ostatni raport analityczny DM IDM dla ZA Puławy z rekomendacją "kupuj" i ceną 90 zł. IDM zwraca uwagę na bardzo dobre wyniki osiągnięte w tym roku oraz wypracowanie przez Puławy w przyszłym roku wyników na podobnym poziomie.
Grzegorz Kulik
kierownik działu komunikacji korporacyjnej ZA Puławy
*komentarze z 16 i 21 października
50
proc. Tyle spadł giełdowy kurs spółki od września.
Maciej Zbiejcik