Chińczycy garną się do słońca

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2013-07-23 00:00

Wysyłali panele fotowoltaiczne, teraz wyślą juany. Chińskie firmy chcą u nas inwestować w produkcję, by ominąć cła

Unijne cła antydumpingowe na panele fotowoltaiczne (przetwarzają energię słoneczną na prąd) bolą Chińczyków. To dla nich kolejny cios — po cłach nałożonych przez Stany Zjednoczone i generalnym spowolnieniu gospodarczym na świecie. Do Europy Chiny wysyłały 80 proc. wszystkich eksportowanych paneli. Teraz wyślą pieniądze na inwestycje.

INWESTYCJA DLA CIERPLIWYCH: Krótkookresowo polska branża fotowoltaiczna
 nie zachęca do inwestycji, ale długoterminowo są widoki na zyski. Bartosz Komasa
 z Bank of China ma już klientów, którzy poważnie myślą o Polsce i poszukują lokalnych
 partnerów. [FOT. WM]
INWESTYCJA DLA CIERPLIWYCH: Krótkookresowo polska branża fotowoltaiczna nie zachęca do inwestycji, ale długoterminowo są widoki na zyski. Bartosz Komasa z Bank of China ma już klientów, którzy poważnie myślą o Polsce i poszukują lokalnych partnerów. [FOT. WM]
None
None

Prą i szukają partnerów

Chińskim szturmem zawiaduje polski oddział Bank of China.

— Widzimy bardzo duże zainteresowanie rynkiem fotowoltaicznym wśród chińskich firm. Zapytania spływają nie tylko bezpośrednio od klientów, ale również od oddziałów Bank of China, który ma ich w Chinach ponad 10 tys. — mówi Bartosz Komasa z polskiego oddziału Bank of China. Chińskie firmy chcą budować — czyli zaangażować się w zakup ziemi i inwestować w farmy fotowoltaiczne, np. z polskimi partnerami.

— Firmy, z którymi rozmawiamy, wcześniej realizowały podobne projekty w Rumunii lub w Chorwacji. Oczywiście wszyscy czekają na nową ustawę o odnawialnych źródłach energii, ale już dziś prowadzą rozmowy na temat zakupu ziemi oraz kontaktują się z regulatorami rynku energii w Polsce. Chińskie firmy poszukują też intensywnie polskich partnerów, którzy znają lokalny rynek oraz wiedzą, jak poruszać się w gąszczu skomplikowanych procedur — wylicza Bartosz Komasa.

Faktycznie, już w maju wejście do Polski ogłosiła duża chińska firma fotowoltaiczna — Talesun Solar. Podkreślała nie tylko swoje kompetencje technologiczne, ale też doświadczenia w roli dewelopera elektrowni słonecznych budowanych pod klucz.

— W ciągu ostatnich miesięcy pojawiły się interesujące możliwości biznesowe. Obecnie wraz z naszymi partnerami rozważamy, jak i kiedy możemy zacząć realizować pierwsze projekty — mówi dziś Simone Lintermann, dyrektor marketingu w Talesun Solar.

Oglądają fabryki

Chińczycy chcą też produkować.

— Jeden z naszych klientów, firma CEEG [jeden z największych chińskich producentów paneli fotowoltaicznych — red.], planuje zrealizować w Polsce projekt inwestycyjny, który łączyłby kilku producentów branżowych w jednym centrum paneli fotowoltaicznych, czyli w klastrze. To początkowe plany, ale pokazują, że Chińczycy poważnie myślą o Polsce i poszukująlokalnych partnerów — dodaje Bartosz Komasa.

— Od pół roku Chińczycy intensywnie chodzą po polskim rynku i oglądają zakłady produkujące fotowoltaikę. Sam miałem ze trzy takie wizyty przedstawicieli firm, które chciały wynająć moce produkcyjne na 2-3 lata — przyznaje Zbigniew Kulik, właściciel Solar Energy, pomorskiego producenta modułów fotowoltaicznych. Nie był zainteresowany współpracą z Chińczykami, ale na taki model zdecydowała się inna firma — amerykański Jabil, z zakładem koło Kwidzyna. Zbigniewa Kulika to nie niepokoi.

— Chińczycy muszą produkować, żeby osiągać skalę, a europejski rynek jest chłonny. Dobrze, że są te cła — unormuje się sytuacja na rynku — uważa Zbigniew Kulik. Przed cłami tanie chińskie panele wartko płynęły na europejski rynek, co cieszyło lokalnych dystrybutorów, ale producentów doprowadzało do rozpaczy. Unijne cła ochronne obowiązują od początku czerwca, wynoszą 11,8 proc. i mają na razie charakter tymczasowy. Jeśli trwające właśnie negocjacje Unii z Chinami nie dadzą rezultatów, to 6 sierpnia cła podskoczą do kilkudziesięciu procent.

— Byłby to adekwatny poziom — uważa Zbigniew Kulik.

Czy to się opłaca?

Inwestując w Polsce w produkcję, chińskie firmy ominą cła i uzyskają dostęp do rynku Unii Europejskiej. I podreperują swoją pozycję — bo teraz niektóre mają problemy finansowe.

— Chińska fotowoltaika się przegrzała, a jako sektor produkcyjny, a nie usługowy, nie mogła elastycznie dostosować się do spowalniającego popytu. Potrzebują więc rynku, żeby mieć efekt skali — ocenia Grzegorz Wiśniewski, prezes Instytutu Energetyki Odnawialnej.

Jego zdaniem, w długim okresie opłaca się Chińczykom inwestować w Polsce. Bo rozwój fotowoltaiki jest nieuchronny, zatem warto już teraz budować otoczenie do inwestowania.

— Fotowoltaika będzie mieć też wsparcie unijne — zarówno w ramach programu wsparcia mikroinstalacji OZE, na około 10 mld zł, jak i w ramach wspierania rozwoju unijnej produkcji — podkreśla Grzegorz Wiśniewski. W krótkim okresie to się jednak nie opłaca.

— Nie mamy w Polsce rozwiniętego rynku wewnętrznego, nie mamy szczególnie taniej siły roboczej, nie mamy też w tej chwili stabilnych przepisów, ani atrakcyjnego wsparcia — wylicza Grzegorz Wiśniewski.

11,8 proc. Takie cła antydumpingowe nałożyła na chińskie panele Komisja Europejska. Tymczasowo. Obowiązują do 6 sierpnia — potem, zgodnie z planem, skoczą do kilkudziesięciu procent. Chyba że wcześniej Unia dogada się z Chinami. Negocjacje trwają.

OKIEM EKSPERTA
To próba ocieplenia klimatu


TOMASZ WŁOSTOWSKI
partner zarządzający kancelarii EU Trade Defence

Niezależnie od ich uzasadnienia ekonomicznego, zapowiedzi chińskich firm dotyczące inwestycji w polskiej fotowoltaice można traktować też jako próbę ocieplenia klimatu wokół negocjacji handlowych na linii Unia Europejska — Chiny. Najpóźniej w grudniu skończy się przecież postępowanie w sprawie antydumpingowych ceł na import paneli fotowoltaicznych z Chin. Wtedy też dojdzie do kluczowego głosowania poszczególnych państw (dziś 18 sprzeciwia się cłom). Niewykluczone jednak, że strony już wcześniej osiągną porozumienie, nawet w najbliższych dniach. Nieoficjalnymi kanałami płyną wieści o ustalaniu limitu ilości importowanych paneli i ceny.