Chińczycy pomogli notowaniom Ciechu

Turecka nawała sodowa nie zalała Europy. Dzięki ochronie środowiska skierowała się na Daleki Wschód. Polska spółka mogła więc odetchnąć, mimo wysokich cen węgla

Kilkanaście procent zyskały w trzy tygodnie akcje Ciechu. Powodem była dywidenda za 2017 r. Najpierw zarząd rekomendował wypłatę 5,70 zł za akcję, co wobec kursu zamknięcia z dnia ogłoszenia tej informacji dawało stopę dywidendy 10,4 proc. Dzień później rada nadzorcza podbiła stawkę do 7,50 zł.

Wypłata proponowana na 2018 r. powszechnie odbierana jest jako nadzwyczajna. Analitycy najczęściej wskazują, że transfery w dwóch-trzech kolejnych latach będą wynosiły 2,50-3 zł na akcję.

— Spółka ma około 1 mld zł długu netto, a jest w stanie wypracowywać rocznie 700-800 mln zł EBITDA. Nakłady inwestycyjne można szacować na około 500 mln zł. Po kosztach finansowych i podatku zostaje więc 100-150 mln zł do dystrybucji wśród akcjonariuszy — wylicza Krystian Brymora, analityk Domu Maklerskiego BDM.

Perspektywiczny rok 2019

Na początku grudnia 2017 r., gdy akcje Ciechu kosztowały 53,5 zł, Krystian Brymora wycenił je na 68,50 zł. W swojej rekomendacji zwracał uwagę, że rynek sody kalcynowanej nie jest tak wymagający, jak się wydawało. Wbrew wcześniejszym obawom, uruchamianie nowych instalacji produkcyjnych w Turcji nie spowodowało nadpodaży w Europie. Równocześnie bowiem w Chinach zaczętoprzywiązywać większą rolę do ochrony środowiska.

— Zaowocowało to bezprecedensowym zamykaniem najbardziej energochłonnych fabryk. Dla przykładu, największy producent aluminium zatrzymał produkcję na cztery miesiące — mówi Krystian Brymora.

Z punktu widzenia Ciechu istotne jest jednak, że produkcja została wstrzymana również przez część producentów sody.

— Chiny są największym na świecie i o największych kosztach produkcji wytwórcą sody kalcynowanej. W latach 2007-16 średnioroczne tempo wzrostu mocy produkcyjnych sięgało tam 6 proc., przy wzroście globalnego popytu o 2,9 proc. W 2017 r. kraj ten był jeszcze eksporterem netto w wysokości około 2 mln ton rocznie. Jeśli założymy, że rynek się zbilansuje, to 2,5 mln ton nowej podaży z Turcji nie powinno być problemem — tłumaczy Krystian Brymora.

„ (…) uruchomienie nowych tureckich inwestycji zostało odłożone o kilka lat, ale ich zapowiedź wyeliminowała inne duże projekty, co doprowadziło do ograniczenia podaży sody” — napisał w rekomendacji z 5 czerwca 2018 r. Łukasz Prokopiuk, analityk DM Banku Ochrony Środowiska.

Przy cenie giełdowej 60,50 zł Łukasz Prokopiuk wycenił jedną akcję Ciechu na 80 zł. A nie jest wcale rekordzistą. Jakub Szkopek ceni jeden walor na 88,64 zł. To jednak ekstrema, większość z 11 wycen analityków zebranych przez agencję Bloomberg mieści się poniżej 75 zł. Najniższą wycenę ma Karol Brodziński z Erste. Wartość jednej akcji szacuje na niespełna 57 zł, ale kwotę tę określił niemal rok temu i przyznaje, że straciła na aktualności.

— Może nie na ten rok, ale na 2019 perspektyw są bardziej pozytywne, niż wtedy zakładałem. W tym roku utrzymują się wysokie ceny koksu i węgla energetycznego. Spółka ma więc problem z kosztami i niewielkim, ale jednak spadkiem cen sody w wyniku podaży z Turcji — mówi Karol Brodziński.

Nie wszyscy są przy tym przekonani, że długoterminowo Chiny przestaną eksportować sodę.

— Wyłączenia mocy wytwórczych w Chinach są czasowe. Część producentów wróci na rynek za kilka kwartałów, po dokonaniu niezbędnych inwestycji dostosowujących fabryki do ostrzejszych wymogów środowiskowych. Ale wpływ nowych mocy tureckich zostanie w znacznym stopniu zneutralizowany w średnim terminie. Po spadku podaży w Chinach w poprzednich kwartałach zakładam, że w najbliższych miesiącach nastąpią kolejne wyłączenia, co powinno wspierać rynek w 2019 r. To właśnie tego roku obawialiśmy się wcześniej, zakładając spadki cen. Teraz spodziewamy się, że ceny w europejskich kontraktach nie spadną w 2019 r., a założenie o utrzymaniu cen na nie niższym poziomie niż obecnie może okazać się nawet konserwatywne, jeśli nie zobaczymy istotnego spowolnienia w gospodarce. Pamiętajmy też, że w Polsce uruchomione zostaną nowe moce produkcyjne w hutach szkła, co dodatkowo wzmocni pozycję negocjacyjną Ciechu w regionie — tłumaczy Dominik Niszcz, analityk Raiffesiena.

— Analitycy na rynku sody, podobnie jak w przypadku ropy naftowej, przywiązują większą uwagę do podaży niż popytu. A ten jest wyższy, niż można było się spodziewać. Zaledwie 2-3 proc. wzrostu popytu daje zapotrzebowanie na 1,2-1,8 mln ton sody rocznie. W 2019 r. możemy wejść więc z deficytem sody, co powinno przełożyć się na wzrost cen. Tymczasem dotychczas rynek spodziewał się ich spadku — dodaje Krystian Brymora.

Herbicydem i solą

Spółka kontrolowana przez Kulczyk Investments chce przy tym zmniejszyć uzależnienie od sody. Pod koniec kwietnia 2018 r. podjęła decyzję o budowie zakładu soli warzonej w Niemczech. W ciągu 2-3 lat pochłonie to 100 mln EUR (około 430 mln zł). Miesiąc później Ciech zawarł umowę zobowiązującą go do nabycia 75 proc. Proplan Plant Protection, hiszpańskiej spółki działającej w segmencie środków ochrony roślin.

— Zakład produkcji soli w Niemczech to krok w kierunku dywersyfikacji biznesu. Ciech nie ujawnił swoich oczekiwań odnośnie do zyskowności projektu, ale marże w biznesie solnym są wysokie i inwestycja powinna się dość szybko zwrócić — twierdzi Dominik Niszcz.

— 90 proc. EBITDA Ciechu pochodzi z segmentu sody, głównie kalcynowanej, trafiającej do produkcji szkła dla budownictwa i motoryzacji. Stąd też pomysły, by się od sody uniezależnić. Jeśli chodzi o Proplan, to jest to też szansa na wejście na nowe rynki czy zwiększenie wykorzystania mocy produkcyjnych substancji aktywnej w Sarzynie. Dotychczas spółka miała produkt, ale nie miała rynku. Nabycie Proplanu skokowo poprawi tę sytuację — tłumaczy Krystian Brymora. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW / Chińczycy pomogli notowaniom Ciechu