Chińczycy ratują japońskie kondomy

Znani z oziębłości seksualnej Japończycy niemal doprowadzili do upadku rodzimych producentów prezerwatyw.

Z pomocą przychodzą Chińczycy. Popyt na zagraniczne prezerwatywy tak gwałtownie rośnie w Chinach, że Sagami, notowanemu na japońskiej giełdzie producentowi prezerwatyw, zaczyna brakować towaru. Ponadto od dłuższego czasu rośnie liczba chińskich turystów szukających w Japonii towarów wyższej jakości. Tylko w ubiegłym roku do Kraju Kwitnącej Wiśni ściągnęło na zakupy 5 mln Chińczyków. W efekcie firma Sagami uruchamia w Malezji kolejną fabrykę oraz wprowadza ograniczenia w dostawach kondomów dystrybutorom, aby ich nie zabrakło na przypadający 8 lutego Nowy Rok Księżycowy.

— Detaliści bombardują nas zamówieniami codziennie, ciągle podwyższając ich wielkość. Napływ turystów sprawił, że po raz pierwszy w historii mamy niedobory — mówi Ichiro Ohato, prezes Sagami. Chińczycy nie mają zaufania do prezerwatyw rodzimej produkcji.

— Ze względów bezpieczeństwa wybierają wysoką jakość rodem z Japonii — mówi Masashi Mori, analityk Credit Suisse Group w Tokio. Sytuację nakręciły media, donosząc o chińskich kondomach pękających w trakcie używania lub dziurawych jeszcze przed ich użyciem. Chiński popyt spada z nieba japońskim producentom prezerwatyw. Ostatni raz obserwowali boom na swoje wyroby w latach 80. XX w. Potem popyt regularnie spadał, najsilniej od 2000 r. To pokłosie zjawiska nazywanego po japońsku „soushokukei- -danshi” (dosłownie: roślinożerność), odnoszonego do ludzi, którzy wiodą życie podobne do roślinożerców ze świata zwierząt: nie atakują, nie przewodzą, nie myślą o prokreacji tak silnie jak „mięsożercy”. W to wpisana jest nasilająca się w Japonii oziębłość seksualna i niechęć do zakładania rodziny. Według badań firmy Durex, przeprowadzonych w 2005 r., przeciętny Japończyk współżyje seksualnie jedynie 45 razy w ciągu roku — to najniższy wynik wśród zbadanych 41 krajów, Grek 138, a Chińczyk — 96 razy. Według badań przeprowadzonych przez Japoński Instytut Planowania Rodziny, kontaktami seksualnymi nie jest wcale zainteresowanych aż 47 proc. kobiet między 16. a 24. rokiem życia. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Chińczycy ratują japońskie kondomy