Chińczycy wykorzystują „dotkomowy” trik

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2015-05-12 16:55

Chińska spółka postanowiła skorzystać na szaleństwie, które ogarnęło rynek. Zmieniła nazwę i jej wartość rynkowa poszła mocno w górę.

Tą spółką jest Shanghai Duolun Industry. Ktoś w jej władzach postanowił wykorzystać szaloną obecnie popularność na chińskiej giełdzie spółek z branży pożyczek P2P. 

Bloomberg

Shanghai Duolun, który przynajmniej dotychczas z tą działalnością nie miał nic wspólnego, ogłosił niespodziewanie, że zmienia nazwę na P2P Financial Information Service i kupił domenę p2p.com. Wystarczyło to, aby kurs spółki wzrósł o 10 proc. jednego dnia, o maksymalną dopuszczalną wielkość. Na stronie p2p.com nie ma praktycznie nic, poza napisem w języku chińskim: "Ta domena jest warta 100 mln USD".

Bloomberg pisze, że przypomina to historie z lat 90. ubiegłego wieku, kiedy w okresie tzw. bańki dotkomów zdarzały się podobne działania spółek. The Financial Times z kolei podkreśla, że przypadek Shanghai Duolun nie jest odosobniony obecnie na chińskiej giełdzie. Dziennik twierdzi, że prawie 100 chińskich spółek giełdowych zmieniło w ubiegłym roku swoją nazwę i ogłosiło radykalną zmianę strategii. Celem większości było „załapanie się” na coraz większą popularność na rynku spółek technologicznych.