Trwająca od dłuższego czasu mocna przecena chińskich akcji spowodowała, że w środę władze ogłosiły szereg działań, które miały zahamować spadki kursów. Władze zwróciły się do spółek państwowych o kupowanie akcji na giełdzie, a regulator zakazał dużym akcjonariuszom i członkom władz i nadzoru spółek sprzedawanie akcji przez najbliższe sześć miesięcy. Jednocześnie bank centralny zapewnił, że dostarczy pieniądze brokerom umożliwiającym zakup akcji z dźwignią, a regulator sektora bankowego zapowiedział, że pozwoli bankom na rolowanie pożyczek zabezpieczanych akcjami. Do tego państwowe media postraszyły informacją, że policja będzie prowadzić dochodzenie w sprawie „złośliwych” transakcji krótkiej sprzedaży.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Główny indeks giełdy w Szanghaju rośnie w czwartek o prawie 5 proc., a indeks chińskich blue chipów notowanych w Szanghaju i Szenzen o prawie 6 proc. Oba indeksy traciły 6-7 proc. w środę. Od historycznego maksimum osiągniętego przez główny indeks giełdy w Szanghaju 12 czerwca rynek spadł do środy o ponad 30 proc., co zmniejszyło kapitalizację chińskich spółek o ok. 3,5 bln USD.




