Chiński gigant buduje gigafabrykę

opublikowano: 21-12-2021, 20:00

Największy na świecie producent baterii do e-aut rozważa dwie lokalizacje w Polsce. O projekt - wart nawet 2 mld EUR - konkuruje jednak więcej państw.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaką powierzchnię ma mieć fabryka CATL i jakiej działki szukają Chińczycy
  • jakie miasta w Polsce biorą pod uwagę
  • jakie kraje konkurują z nami o projekt
  • jak potencjalną gigainwestycję komentują urzędnicy i samorządowcy

Co się odwlecze, to nie uciecze. W 2018 r. Contemporary Amperex Technology (CATL) wolał Niemcy od Polski i to w Erfurcie postanowił zbudować fabrykę ogniw do baterii litowo-jonowych. Teraz dostawca Tesli myśli o kolejnej inwestycji.

- CATL szuka lokalizacji pod gigafabrykę – to ma być 1,5 mln m kw. pod dachem. Potrzebna jest na to działka o powierzchni 200-250 ha. Chińczycy przedstawili kilka scenariuszy inwestycji, wariant maksimum to 2 mld EUR – mówi jedno ze źródeł „PB”.

Przedstawiciele spółki zjeździli Polskę wzdłuż i wszerz.

- Największe szanse mają działki w Gorzowie Wielkopolskim i Jaworze w województwie dolnośląskim. Agencja Rozwoju Przemysłu woziła inwestora również do Stalowej Woli, ale ponieważ produkcja ma być skierowana głównie do Niemiec, ta działka raczej odpadnie – twierdzi kolejny rozmówca „PB”.

W Stalowej Woli fabrykę folii miedzianej do baterii EV za 2,7 mld zł zbuduje koreański SK Nexilis.

Z informacji „PB” wynika, że CATL dostał ofertę pomocy publicznej, w tym grantu, w październiku i w ciągu kilku dni miał podjąć decyzję. O projekt z Polską walczą Węgry, a także – tu źródła „PB” nie są zgodne – Czechy lub Słowacja.

Analizy trwają
Analizy trwają
Robin Zeng, prezes CATL, który szuka miejsca pod fabrykę za 2 mld EUR, dostał ofertę polskiego rządu już w październiku. Na razie nie wiadomo, czy zakład powstanie w Polsce, czy na Węgrzech, czy jeszcze gdzie indziej.
Qilai Shen

Ciszej nad tą fabryką

– Polska jest atrakcyjnym miejscem, hubem elektromobilności i dlatego naturalnym wyborem dla największych graczy tej branży. Jak zwykle nie komentujemy żadnych doniesień o potencjalnych inwestycjach, niezależnie, czy są prawdziwe, czy nie - ucina Krzysztof Drynda, prezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH).

Przedstawiciele specjalnych stref ekonomicznych, w których może pojawić się gigaprojekt, również nie są zbyt rozmowni.

- Nie komentuję – mówią zgodnie Krzysztof Kielec, prezes Kostrzyńsko-Słubickiej SSE, i Janusz Michałek, szef Katowickiej SSE.

Niewiele więcej udało się dowiedzieć od przedstawicieli miast.

- Gorzów Wielkopolski ma atrakcyjne tereny inwestycyjne i stara się o pozyskanie inwestora ważnego dla rozwoju regionu. W tej sprawie miasto współpracuje z PAIH. Rozmowy z inwestorem trwają, a Gorzów jest jedną z możliwych lokalizacji inwestycji, dlatego na tym etapie nie będziemy szerzej komentować – mówi Wiesław Ciepiela, rzecznik miasta.

Emilian Bera, burmistrz Jawora, nie odpowiedział na pytanie „PB”. W Jaworze zakład baterii do samochodów elektrycznych ma Daimler, jeden z klientów CATL. Ogniwa z fabryki można by więc łatwo przewieźć do zakładu niemieckiego koncernu. Gorzów Wielkopolski znajduje się natomiast bliżej fabryki Tesli pod Berlinem.

Niemieckie opóźnienie i polskie wzmocnienie

Eksperci zacierają ręce.

- CATL to świetny przykład, jakie możliwości biznesowe niesie rozwój elektromobilności. Firma została założona zaledwie 10 lat temu, a dziś jest światowym liderem sektora bateryjnego. W 2020 r. jej udział w rodzimym rynku wyniósł ok. 50 proc. CATL dostarcza ogniwa litowo-jonowe nie tylko do samochodów elektrycznych chińskich marek, bo ma kontrakty z Daimlerem, BMW, Fiskerem, Hyundaiem, Hondą, Nissanem, Renault, Stellantisem, Teslą, Toyotą, Volkswagenem czy Volvo. Plany budowy nowego zakładu to konsekwencja stale wzrastającego popytu na akumulatory li-ion na rynku motoryzacyjnym – komentuje Maciej Mazur, dyrektor zarządzający PSPA.

Twierdzi, że jeżeli fabryka powstanie w Polsce, znacząco umocni pozycję naszego kraju w łańcuchu dostaw strategicznego komponentu w obszarze elektromobilności.

- Jednocześnie przyczyni się do wzrostu zatrudnienia i prawdopodobnie spowoduje napływ do Polski szeregu powiązanych inwestycji. Podobne konsekwencje przyniosło uruchomienie fabryki LG Energy Solution w podwrocławskich Kobierzycach. W długoterminowym interesie polskiej gospodarki leży zatem przekonanie CATL do budowy nowego zakładu na terytorium naszego kraju, zwłaszcza że w 2018 r. rozważał uruchomienie u nas swojego pierwszego europejskiego obiektu produkcyjnego, jednak ostatecznie wybrał Niemcy – mówi Maciej Mazur.

Gdy w 2018 r. CATL zdecydował się na budowę zakładu w Niemczech, zapowiedział inwestycję za 240 mln EUR i 600 pracowników. Potem poinformował, że w pięć lat kwota sięgnie 1,8 mld EUR, a zatrudnionych będzie 2 tys. osób. Budowa ruszyła w październiku 2019 r. W lipcu tego roku niemiecki portal mdr.de donosił, że Chińczycy mają problem ze znalezieniem pracowników. Udało się zatrudnić 230 i uzupełnić zespół o 100 obcokrajowców, m.in. Chińczyków, ale to wciąż za mało. Fabryka miała ruszyć na początku 2022 r., ale firma przesunęła tę datę, tłumacząc opóźnienie pandemią.

Dekada baterii litowo-jonowych

CATL jest od 2017 r. największym na świecie producentem baterii litowo-jonowych. Trwają prace nad bateriami ze stałym elektrolitem, to jednak pieśń przyszłości.

– Komercjalizacja baterii ze stałym elektrolitem na masową skalę nastąpi po 2025 r., a prawdopodobnie dopiero w okolicach 2030 r. Obecnie są prowadzone prace badawczo-rozwojowe, zaczynają się pierwsze projekty pilotażowe. Z całą pewnością ogniwa li-ion jeszcze przez wiele lat będą miały pozycję dominującą na rynku - twierdzi Maciej Mazur.

Korzenie chińskiej spółki sięgają ubiegłego wieku. W 1999 r. powstał ATL, który produkował baterie stosowane w elektronice. W 2011 r. został założony CATL, który zaczął od produkcji magazynów energii. W 2012 r. zawarł strategiczne partnerstwo z BMW, a rok później został dostawcą Yutonga. W 2017 r. SNE Research uznał CATL za nr 1 w produkcji baterii EV i od tego roku koncern utrzymuje pozycję światowego lidera. W 2014 r. otworzył spółkę z Niemczech, a w 2017 r. we Francji, USA, Kanadzie i Japonii. W 2018 r. wszedł na giełdę w Shenzen, a jego kapitalizacja to ok. 249 mld USD. Spółka ma siedzibę w Ningde w prowincji Fujian, pięć centrów badawczo-rozwojowych (cztery w Chinach, jedno w Monachium) i 10 fabryk (dziewięć w Chinach, jedną w Erfurcie).

Polska jest dużym producentem baterii litowo-jonowych. Fabryki mają u nas m.in. LG Energy Solution, Umicore, SK IE Technology, Northvolt, Johnson Matthey, Capchem i BMZ. W pierwszym półroczu wartość eksportu ogniw li-ion wyniosła 3,2 mld EUR (wzrost o 46 proc. r/r).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane