Gao Feng, rzecznik resortu handlu zapowiedział, że Chiny umieszczą na liście zagraniczne firmy, organizacje i indywidualne osoby, które nie przestrzegają reguł rynkowych, naruszają kontrakty i blokują lub uniemożliwiają dostawy z powodów inne niż komercyjne, szkodząc legalnym interesom chińskich spółek. Zapowiedział, że szczegóły dotyczące listy zostaną przedstawione wkrótce.

Eksperci nie mają wątpliwości, że działania Pekinu to próba odpowiedzi na restrykcje, które spotkały w ostatnim czasie chińskiego giganta telekomunikacyjnego Huawei oraz współpracujące z nim firmy.
- Jest jasne, że spółki, które ogłaszały wstrzymanie dostaw do Huawei, jak Panasonic, czy Toshiba, znalazły się w niebezpieczeństwie – powiedziała Michelle Lam, ekonomistka ds. Większych Chin w Societe Generale w Hongkongu. – To byłoby bardzo szkodliwe dla międzynarodowych firm – dodała.