Chiny chcą ukarać grafficiarzy z Mount Everest

Katarzyna ŁasicaKatarzyna Łasica
opublikowano: 2016-05-10 15:46

Dyrekcja obozu u podnóża Mount Everest wypowiada walkę wandalom, którzy bazgrzą na najwyższym szczycie świata, informuje portal news.xinhuanet.com.

Nazwiska wandali-graficiarzy mają zostać umieszczone na czarnej liście, która jeszcze w tym miesiącu zostanie upubliczniona w mediach.

Lista ma zostać stworzona na podstawie zdjęć wpisów na monumentach typu “byłem tu!” opatrzonych podpisem sprawcy. Wpisy zazwyczaj są w języku chińskim, angielskim i tybetańskim.

Turyści wybierający się na Mount Everest mają obowiązek podania wcześniej swoich prawdziwych danych, co powinno ułatwić pracownikom obozu zweryfikowanie sprawców.

Dla spragnionych pozostawienia po sobie pamiątki na szczycie w formie graffiti powstaną specjalne w tym celu stworzone pomniki.

W roku 2014 obóz pod Mount Everest odwiedziło 59100. Rok później ze względu na silne trzęsienie ziemi w Nepalu było to zaledwie 40 tys., jednak w pierwszych trzech miesiącach tego roku liczba odwiedzających jest już o 45 proc. wyższa niż rok temu.

Mount Everest
I, Luca Galuzzi