Platforma Obywatelska nie udzieli rządowi absolutorium z wykonania budżetu państwa w 2003 roku - powiedział we wtorek w Sejmie Zbigniew Chlebowski (PO).
W Sejmie trwa debata nad sprawozdaniem z wykonania ubiegłorocznej ustawy budżetowej, założeń polityki pieniężnej w 2003 roku oraz z działalności NBP.
Według Chlebowskiego, wykonany budżet nie przyczynił się do rozwiązania problemu polskich finansów publicznych. "Mieliśmy natomiast do czynienia z psuciem, a wręcz marnotrawieniem polskich pieniędzy" - podkreślił poseł PO.
Jak zapowiedział, Platforma odmówi udzielenia rządowi absolutorium z trzech głównych powodów. Pierwszym z nich jest odpowiedzialność rządu za "załamanie systemu ochrony zdrowia i katastrofę finansów polskiej służby zdrowia". Według Chlebowskiego, rząd, narażając pacjentów, stracił kontrolę nad popadającą w długi służbę zdrowia. Nie podjął też skutecznych kroków w zakresie restrukturyzacji zakładów opieki zdrowotnej.
Drugim z zarzutów PO pod adresem rządu jest dalszy wzrost deficytu budżetowego. W ocenie Platformy, rzeczywista wysokość deficytu jest wyższa od oficjalnej o ponad 20 miliardów złotych. Jak powiedział Chlebowski, rozbieżność ma wynikać "z kreatywnej księgowości państwowych funduszy celowych i zaległości wobec otwartych funduszy emerytalnych".
Trzecim powodem odmowy przez PO udzielenia absolutorium rządowi jest postępujący wzrost długu publicznego, który na koniec 2003 roku osiągnął poziom 51,9 proc. PKB. Zbliża się on zatem do konstytucyjnej granicy 60 proc. PKB, po osiągnięciu której następny budżet musi być zrównoważony. "Mamy do czynienia z sytuacją, w której polskie finanse publiczne balansują na krawędzi bankructwa" - podkreślił Chlebowski.
Za najbardziej niekorzystne tendencje obserwowane w polskiej gospodarce PO uznała brak przełożenia wzrostu gospodarczego na poprawę sytuacji na rynku pracy oraz spadek wartości zagranicznych inwestycji bezpośrednich.
laz/la/ pwd/par/