Chude lata to już przeszłość

Niepewność na rynkach szybko nie zniknie, ale w dłuższym terminie na giełdzie będzie można zarobić — twierdzi Stuart Reeve z Blackrock.

Analitycy są dalekowidzami: łatwiej im przewidywać, co będzie za 2-3 lata niż za kilka-kilkanaście tygodni. Nie inaczej jest ze Stuartem Reeve’em, głównym zarządzający funduszy akcji dywidendowych należących do towarzystwa Blackrock.

— Atrakcyjne wyceny spółek i wciąż duże pole do poprawy nastrojów inwestorów będą wspierać koniunkturę na światowych giełdach w ciągu najbliższych trzech lat — nie ma wątpliwości specjalista. Jak jednak dodaje, w krótkim terminie ocena perspektyw rynku jest mniej jednoznaczna. Wszystko przez mieszane sygnały z globalnej gospodarki. Amerykański sektor nieruchomości wysyła pozytywne, ale gospodarka strefy euro utknęła w marazmie, a ostatnie zamieszanie wokół wyborów we Włoszech pokazuje, że niepewność szybko nie zniknie.

— Mimo to wiosną pojawią się szanse na lepsze globalne prognozy gospodarcze — ocenia Stuart Reeve.

Okazji bez liku

Jak w rozmowie z „PB” podkreśla ekspert, na okazje można trafić obecnie na większości rynków. Dlatego w jego decyzjach inwestycyjnych miejsce notowań spółek schodzi na drugi plan, a coraz ważniejsze stają się fundamenty konkretnych przedsiębiorstw. Zaleca skupić się na spółkach, które mimo trudnego otoczenia gospodarczego są w stanie systematycznie zwiększać przychody i zyski.

— Tempo wzrostu gospodarczego na świecie będzie dodatnie, jednak nie tak wysokie, jak przedsiębiorstwa zdążyły się przyzwyczaić — uzasadnia Stuart Reeve. Jego zdaniem, w tych warunkach inwestorzy docenią spółki generujące wysokie wolne przepływy gotówkowe. Znacznie mniejszy wybór pod tym względem oferuje sektor energetyczny i użyteczności publicznej. Choć spółki do niego należące tradycyjnie mogą pochwalić się wysoką stopą dywidendy, to jednak ich wyceny mocno wzrosły, a przecież nie są to spółki wzrostowe. Będą więc wypłacać dywidendę, jednak rzadko będą w stanie ja zwiększać. — To biznes, który nie generuje wysokich przepływów. Preferujemy spółki, które mają wolną rękę w tym, jak w najlepszy dla akcjonariuszy sposób wykorzystać strumień gotówki, niezależnie czy będzie to wypłata dywidendy, czy inwestycje — zauważa Stuart Reeve.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Co zrobi Fed

Zdaniem specjalisty, kluczowe dla nakreślenia rynkowego scenariusza na następne lata będzie to, kiedy amerykańska rezerwa federalna zacznie wycofywać się z ultrałagodnej polityki. Jeśli nastąpi to zbyt szybko, wzrost w USA spowolni, a to odbije się na kondycji gospodarki globalnej. W takiej sytuacji najlepiej mogłyby spisywać się sektory defensywne, takie jak podstawowych dóbr konsumpcyjnych czy ochrony zdrowia.

— Za sprawą ucieczki do aktywów o najlepszej jakości inwestorzy mogliby wtedy preferować amerykański rynek akcji. To dlatego, że rynki — słusznie czy niesłusznie — postrzegają przedsiębiorstwa notowane na Wall Street jako bardziej odporne na wahania koniunktury — zauważa Stuart Reeve. Mniej prawdopodobne byłoby zbyt późne wycofanie się ze wspierania gospodarki. W takim wypadku sytuacja na rynkach mogłaby zacząć zmierzać w stronę bańki spekulacyjnej. Lepiej od rynku w skali globalnej mogłyby dać zarobić spółki z branży bankowej oraz surowce. Rosnące ceny tych ostatnich mogłyby pomóc rynkom akcji opartych na nich gospodarek, na przykład Rosji. To, jak ważna przy słabej koniunkturze jest odpowiednio łagodna polityka pieniężna, najlepiej pokazuje przykład Japonii. Giełda w Tokio, która od dwóch dekad radziła sobie gorzej od światowych parkietów, ma według Stuarta Reeve’a szansę na odwrócenie niekorzystnej tendencji.

— W ciągu najbliższych trzech do sześciu miesięcy okaże się, czy zmiana zbyt konserwatywnej polityki Banku Japonii rzeczywiście jest faktem. W ostatnich latach było już wiele takich zapowiedzi, jednak nowo powołany szef banku daje dużą szansę na przełom — mówi specjalista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Wierciszewski

Polecane