Ci odlatują, ci zostają

Jacek Zalewski
opublikowano: 2004-05-06 00:00

Gabinet Marka Belki nawet w razie skrócenia kadencji parlamentu i rozpisania wyborów — co nastąpi, gdy Sejm i w trzecim podejściu nie udzieli rządowi wotum zaufania — podziała przez kilka miesięcy. Będąc jedynie administratorem, rząd wstrzyma się od podejmowania decyzji strategicznych. To zastrzeżenie nie dotyczy szczebla taktycznego, na którym sytuują się między innymi ewentualne zmiany kadrowe w ważnych spółkach skarbu państwa.

Tak się złożyło, że w ostatnich dniach przed powołaniem rządu miałem okazję podziwiać scenki rodzajowe z udziałem kandydata Marka Belki oraz niektórych menedżerów spółek skarbu państwa z najwyższej półki. W oczy profesorowi zaglądali, nadskakiwali, wzrokiem czule wodzili, gdyby mogli, toby... Z ich punktu widzenia taka postawa była całkowicie naturalna, albowiem osobiście mają zbyt wiele do stracenia. Ciekawe, czy ich odwołania ze stanowisk z takim samym żalem przyjęłaby gospodarka...

Ku pokrzepieniu wielu strwożonych serc, obok zamieszczamy opinię profesora Obłója, teoretyka zarządzania strategicznego. Jest tylko jeden problem — iluż oligarchów z państwowego sektora polskiej gospodarki posiada kwalifikacje „technokratycznego specjalisty”?