Kto przejmie kontrolę nad wartym prawie 500 mln zł Pagedem? Dobre pytanie. Ostanio rynek był przekonany, że kontrolę uzyska znany inwestor giełdowy Krzysztof Moska, obecny już w takich spółkach, jak: Lentex, Novita, Hygienika, Sanwil oraz Ząbkowice Erg.
Tajemnicze spotkania
W tym scenariuszu może jednak dojść do poważnego zwrotu akcji, co już sugerował nasz wczorajszy tekst. Oto bowiem przedstawiciele Barlinka, giełdowego potentata w zakresie produkcji podłóg drewnianych, spotkali się z zarządzającymi funduszu Opera TFI. Tak przynajmniej wynika z naszych informacji. Przedmiotem rozmów miał być właśnie Paged. Wiadomo, że Edmund Mzyk, kontrolujący tę firmę, chce się wycofać z zarządzania i sprzedać posiadane akcje. Te zaś są w trakcie transferowania do specjalnie dla niego utworzonego funduszu przez Operę. W sumie ma tam trafić około 28 proc. kapitału Pagedu.
Edmunt Mzyk unika odpowiedzi na pytanie, do kogo trafią akcje Pagedu.
— Negocjacje prowadzą zarządzający Opery — tłumaczy.
Przyznaje jednak, że wie, iż doszło do spotkania z kolejnym, poza Krzysztofem Moską, chętnym na walory warszawskiej grupy. Na pytanie: czy chodzi o Barlinek, odpowiedział: nie wykluczam. To spółka, kontrolowana przez Michała Sołowowa, najbogatszego Polaka, który ma w swoim porfelu także m.in. największego w kraju producenta płytek ceramicznych Cersanit-Opoczno czy dewelopera Echo Investment.
— Jestem teraz na Ukrainie. Nie potwierdzam ani nie dementuję informacji o naszym zainteresowaniu Pagedem — mówi jedynie Paweł Wrona, prezes Barlinka.
— Nic o tym nie wiem — dodaje Mariusz Gromek, prawa ręka Michała Sołowowa.
Edmund Mzyk uważa, że Barlinek może być zainteresowany Pagedem.
— Te firmy w dużym zakresie ze sobą współpracują. Szczególnie w zakresie sklejki, którą Barlinek w sporych ilościach kupuje od Pagedu — mówi Edmund Mzyk.
Kto da więcej
Na odkupienie akcji Pagedu od Opery cały czas liczy też Krzysztof Moska, choć — jak pisaliśmy wczoraj — jest rozczarowany przebiegiem rozmów. Po niedawnym walnym zgromadzeniu był przekonany, że transakcja jest niemal przypieczętowana, a tymczasem do tej pory nic się nie dzieje.
— Chodzi o cenę akcji. Ten czynnik nie został jeszcze uzgodniony — przyznaje Edmund Mzyk.
Z naszych informacji wynika, że Opera chciałaby za walor Pagedu uzyskać 60 zł. Krzysztof Moska mówił o przedziale 50-60 zł, ale podobno chodzi raczej o wartości bliższe dolnej granicy tych widełek.
— Myślę jednak, że jest szansa, żeby się dogadać — twierdzi Edmund Mzyk.
Krzysztof Moska jest w o tyle lepszej sytuacji, że już na walne zgromadzenie zarejestrował 350 tys. walorów Pagedu, stanowiących 3,7 proc. kapitału. I deklaruje, że cały czas dysponuje bardzo zbliżonym do tego poziomu pakietem.
— Głównym kryterium branym pod uwagę przy sprzedaży papierów Pagedu będzie zaoferowana cena — nie kryje Edmund Mzyk.
Jednym słowem — kto da więcej, ten kupi akcje. Cała trójka: Edmunt Mzyk, Michał Sołowow i Krzysztof Moska uchodzą za twardych negocjatorów. Zapowiadają się więc bardzo ciekawe negocjacje.
Osoby dramatu
Edmund Mzyk
Jest głównym rozgrywającym w Pagedzie i Yawalu, producencie konstrukcji aluminiowych. Pod jego kontrolą są mniej więcej 20-procentowe pakiety w obu tych firmach, a Yawal także ma walory Pagedu. Edmund Mzyk przyznaje, że zamierza wycofać się z aktywnego zarządzania firmami. A ponieważ jego dzieci wybrały inny sposób na życie, postanowił przetransferować swoje udziały do Opery, która będzie zarządzać aktywami, traktując je czysto inwestycyjnie. Sam chce się zająć żeglarstwem, golfem, polowaniami oraz jazdą na nartach.
Krzysztof Moska
Krzysztof Moska, z wykształcenia leśnik, jest dobrze znany inwestorom z warszawskiej giełdy. Obecnie kojarzony jest z Lenteksem, Novitą, Hygieniką i Sanwilem. Wcześniej pojawiał się w Protektorze, Lubawie oraz Interferiach. Opinie o nim są skrajnie podzielone. Część osób uważa go za błyskotliwego inwestora, który skutecznie restrukturyzuje firmy. Jest m.in. na dobrej drodze do połączenia dwóch producentów włóknin technicznych: Novity i Lenteksu. Nie brakuje jednak głosów, że to spekulant, bo nie zawsze doprowadza swoje inwestycje do szczęśliwego finału. Przykładem Lubawa, gdzie inwestor wytrzymał niewiele ponad rok. Cechą łączącą wszystkie spółki, z którymi był kojarzony, jest jednak szybki wzrost wartości rynkowej.
Michał Sołowow
Najbogatszy Polak według tygodnika „Wprost”, który jego majątek wyliczył na 6,6 mld zł. To głównie rezultat hossy giełdowej, która wyniosła w górę wartość kontrolowanych przez niego firm z warszawskiego parkietu: grupy ceramicznej Cersanit-Opoczno, dewelopera Echo Investment, producenta podłóg Barlinek czy Firmy Chemicznej Dwory. Niezwykle skuteczny biznesmen, który już kilka lat temu doprowadził z sukcesem do sprzedaży takich spółek, jak budowlany Mitex oraz sie marketów Polish Life Improvement. Obie trafiły do zagranicznych inwestorów. W ubiegłym roku Michał Sołowow zdobył tytuł rajdowego wicemistrza Polski.
Zbigniew Kazimierczak, [email protected]