Ceny ropy spadły wczoraj poniżej 30 USD za baryłkę. Na londyńskiej giełdzie za ten surowiec płacono około 29,60 USD.
Powodem przeceny okazały się doniesienia o zbliżającym się ociepleniu na północnym wschodzie Stanów Zjednoczonych. Region ten zaliczany jest do największych odbiorców oleju opałowego. Spadek zapotrzebowania na ropę może pozwolić na częściowe odbudowanie mocno nadwątlonych zapasów w USA. Z ostatnich danych wynika bowiem, że zapasy spadły aż o 5,1 mln baryłek, do 272,8 mln baryłek.
Także problemy z niedoborem zapasów widoczne są na rynku miedzi. To, w połączeniu z silnym popytem powoduje, że za miedź trzeba już płacić blisko 2150 USD za tonę.