Ciepłownie muszą się szybko zmieć

opublikowano: 27-11-2019, 22:00

W najbliższych latach możemy się spodziewać szybkich zmian w strukturze miksu paliowego ciepłownictwa.

W najbliższych latach możemy się spodziewać szybkich zmian w strukturze miksu paliwowego ciepłownictwa. Wynika to z zaostrzającej się polityki klimatyczno-energetycznej Unii Europejskiej, a także drastycznego wzrostu cen uprawnień do emisji CO 2. Eksperci szacują, iż polskiemu ciepłownictwu systemowemu brakuje niemal dekady na uporanie się z restrykcyjnymi wytycznymi Unii Europejskiej. Dotychczasowe zmiany technologiczne w branży były zbyt powolne. Po latach transformacji nadal dominuje węgiel, któregoudział w źródłach ciepła w 2018 r. stanowił 72,5 proc. Od 2002 r. obniżył się zaledwie o 9,2 proc. Według Urzędu Regulacji Energetyki, który po raz 17 opublikował raport „Energetyka cieplna w liczbach”, wciąż mały jest wzrost udziału paliw gazowych — o prawie 5 proc. i OZE — o 5,3 proc.

Więcej gazu

Węgiel to paliwo o wysokim wskaźniku emisyjności, zatem istotnym kosztem wytwarzania ciepła są uprawnienia do emisji CO 2 — w ostatnich dwóch latach wzrósł on o niemal 300 proc. Nie należy się spodziewać ich spadku. Dlatego nie tylko ze względów środowiskowych, ale także ekonomicznych ciepłownictwo systemowe musi jak najszybciej zmienić swój miks paliwowy.

Z uwagi na uwarunkowania technologiczne, lokalną specyfikę branży, a także dążenie Unii do całkowitej dekarbonizacji do 2050 r. eksperci przewidują, iż w przyszłości dominującym paliwem w ciepłownictwie systemowym w Polsce może stać się gaz jako paliwo przejściowe. W porównaniu z węglem gaz charakteryzuje się blisko dwukrotnie niższym wskaźnikiem emisyjności CO 2, niższą emisją tlenków azotu, praktycznie brakiem tlenków siarki i pyłów. Co więcej, koszty są niższe, a czas budowy bloku gazowego znacznie krótszy niż jednostki węglowej.

— W ostatnich latach przede wszystkim z uwagi na niesprzyjający inwestycjom system regulacji cen decyzje o budowie kolejnych źródeł gazowych były wstrzymywane. Obecnie przy tak drogich uprawnieniach oraz spadku cen gazu ziemnego jednostki tego typu stają się oraz bardziej opłacalne, więc w najbliższym czasie przewiduję ich rozwój. Sprzyjać temu będzie także planowana do roku 2022 rozbudowa sieci gazowniczej — mówi Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie.

Opłacalna kogeneracja

W Polsce rynek ciepła jest rozproszony ze względu na lokalny charakter wytwarzania oraz brak możliwości przesyłu ciepła na duże odległości. W dużych aglomeracjach opłacalna ekonomicznie jest jednostka kogeneracyjna (turbina gazowa z kotłem odzyskowym i turbiną parową), w której jednocześnie wytwarza się energię elektryczną oraz ciepło, uzyskując tym samym oszczędność paliwa o około 30 proc., oraz ogólną sprawność na poziomie 80-90 proc. Eksperci wskazują, że w sektorze elektrociepłowni w 2030 r. udział węgla w produkcji ciepła zmniejszy się o około 20 proc., co oznacza, że będą spalały rocznie o 2–3 mln ton węgla mniej.

Zastąpią go mniej uciążliwe dla środowiska paliwa niskoemisyjne, głównie gaz (wzrost o 16 proc.). Udział odpadów komunalnych i przemysłowych w produkcji ciepła w instalacjach termicznego przekształcania odpadów może ulec podwojeniu — z 3 petadżuli (PJ) obecnie do około 6 PJ — i osiągnie poziom około 2 proc. w miksie paliw w 2030 r. W przypadku mniejszych przedsiębiorstw ciepłowniczych coraz więcej miast decyduje się na jednostki kogeneracyjne wykorzystujące silniki gazowe. Stosowanie takich rozwiązań będzie szansą na wypełnienie Dyrektywy MPC, która nakłada obowiązek ograniczenia emisji ze średnich jednostek energetycznych, a także sprostanie wymogom Dyrektywy o efektywności energetycznej w ciepłownictwie.

Zdaniem ekspertów Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie nawet połowa mocy wytwarzanej obecnie z węgla może zostać w najbliższych latach zastąpiona gazową kogeneracją. Przyczyni się to do realizacji unijnych celów redukcji emisji CO 2 o 40 proc. i poprawy efektywności energetycznej o 32,5 proc. do 2030 r. Rozwój systemów ciepłowniczych oznacza również zmniejszenie szkodliwego dla zdrowia smogu poprzez likwidację indywidualnych pieców opalanych paliwami o bardzo niskiej jakości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Barbara Warpechowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu