Ciężarówki czeka zastój

MIB
opublikowano: 2008-07-17 00:00

Coraz gorsza kondycja firm transportu drogowego odbija się na wynikach sprzedawców i producentów aut ciężarowych.

Coraz gorsza kondycja firm transportu drogowego odbija się na wynikach sprzedawców i producentów aut ciężarowych.

Jak donosi EurotaxGlass’s, dostawca rozwiązań służących do identyfikacji i wyceny wartości rynkowej pojazdów, stagnacja na rynku samochodów ciężarowych pogłębia się.

— Przyczyny to: zmniejszający zyski bardzo niski kurs euro w stosunku do złotego oraz zwiększające koszty podwyżki cen paliwa. To ma szczególnie duży wpływ na sytuację ekonomiczną firm zajmujących się transportem międzynarodowym. Z powodu niepewności ograniczyły one zakupy nowych i używanych pojazdów, szczególnie ciągników siodłowych — opowiada Marcin Kardas z EurotaxGlass’s Polska.

Mimo spadku cen nowych i używanych aut ciężarowych coraz więcej przewoźników wycofuje się z zawartych wcześniej umów. Statystyk sprzedaży nowych pojazdów nie są w stanie poprawić zakupy samochodów dystrybucyjnych, przeznaczonych do transportu krajowego, oraz budowlanych.

— W pierwszym przypadku sprzedaż od kilku lat utrzymuje się na stałym poziomie. Natomiast segment pojazdów budowlanych, cieszących się ostatnio dużym zainteresowaniem, zaczyna odczuwać stagnację wynikającą z przedłużających się procedur przetargowych, a więc braku pracy — wyjaśnia Marcin Kardas.

Jeśli chodzi o wartość samochodów rynek używanych ciężarówek zareagował na sytuację gwałtownymi spadkami cen. Nadpodaż samochodów, ale przede wszystkim brak zainteresowania nimi spowodowały, że ciągniki siodłowe zaczęły tanieć w tempie 1-1,5 tys. euro miesięcznie (netto). Oznacza to spadek ich wartości o blisko 15 proc. od początku roku, a z pewnością nie jest to koniec.

— To duże spadki, zwłaszcza gdy spojrzy się na sytuację rynkową sprzed roku, gdy ciężarówek — ze względu na ogromny popyt — zabrakło. Brak zainteresowania ze strony przewoźników spowodował bardzo duży rozrzut w wartościach wywoławczych pojazdów oferowanych przez komisy — dodaje Marcin Kardas.

Na razie nie widać żadnych oznak ożywienia rynku. Kurs złotego wciąż się umacnia, a paliwa drożeją. Należy spodziewać się dłuższego zastoju w branży.