Sprzedaż dużych pojazdów nieco zmalała, ale branża twierdzi, że tylko chwilowo.
Przyzwyczailiśmy się już, że sprzedaż samochodów ciężarowych w Polsce rośnie. W sierpniu jednak było inaczej, szczególnie wśród ważących powyżej 16 ton, zwanych popularnie TIR-ami. Firmy kupiły 1242 sztuki, wobec 1632 rok wcześniej. Czyżby dotychczasowy trend wzrostowy się kończył?
— Nic podobnego! Sprzedaż w sierpniu z reguły jest najsłabsza, ożywienie zwykle przychodzi jesienią — tłumaczy Marek Zawistowski, szef marketingu firmy Renault Trucks.
Od stycznia do sierpnia na rynek trafiło 12,8 tys. TIR-ów, o 77,2 proc. więcej niż przed rokiem. Liderem pozostaje firma DAF. Holenderski producent sprzedał 2874 pojazdy, blisko dwa razy więcej niż rok wcześniej.
— Pozytywną tendencję będziemy obserwować także w 2008 r. Rynek nadal powinien rosnąć, choć w mniejszym tempie niż do tej pory — ocenia dyrektor Zawistowski.
W osiem miesięcy więcej sprzedano także pojazdów ważących od 10 do 16 ton. Na rynek krajowy trafiło 1496 sztuk (+27,1 proc.). Na pierwszej pozycji jest tu niemiecki MAN, który sprzedał 577 samochodów, wobec 365 przed rokiem.
Znacznie słabiej wiedzie się producentom samochodów ważących od 6 do 10 ton. Sprzedaż wyniosła 562 sztuki, aż o 33,1 proc. mniej niż przed rokiem.
— Coraz więcej firm wybiera cięższe samochody. Ze względu na niższe koszty logistyki jest to bardziej opłacalne — tłumaczy Marek Zawistowski.
Liderem w segmencie 6-10 ton jest włoskie Iveco, które sprzedało 237 sztuk, wobec 230 przed rokiem.