Citi ma 155 mln zł dywidendy BHW
Bank Handlowy wypłacił z ubiegłorocznego zysku po 2 zł dywidendy na każdą akcję. Citibank zarobił na tej transakcji ponad 154,8 mln zł brutto.
Skarb Państwa, który ma ponad 4,8 mln akcji Banku Handlowego, czyli dysponuje prawie 6,9-proc. udziałem, otrzymał dywidendę wysokości ponad 9,6 mln zł.
Citibank natomiast miał prawo do dywidendy z ponad 61,4 mln akcji i 16 mln obligacji. Amerykanie dysponują 87,8-proc. udziałem w warszawskiej instytucji finansowej, dającym im prawo do takiej samej liczby głosów na WZA. Jednak mają zgodę Komisji Nadzoru Bankowego na wykonywanie prawa głosu jedynie z 66 proc. głosów. Amerykanie nie spodziewali się przekroczenia 75 proc. udziału w BHW, co było efektem bardzo dużego odzewu na wezwanie do sprzedaży akcji warszawskiego banku. Teraz BHW wystąpił w imieniu swojego partnera strategicznego do KNB o zgodę na przekroczenie 75 proc. udziałów. Citibank już raz występował o taką zgodę. Po kilku tygodniach milczenia ze strony komisji, postanowił zmniejszyć swe zainteresowanie do 66 proc. BHW — tym razem jednak doczekał się zgody.
— Trudno spekulować na temat tego, jakimi względami kieruje się KNB przy wydawaniu zgód. Obecnie jednak nie ma ekonomicznych przesłanek, by odmówić Citibankowi pozwolenia na zwiększenie udziałów w BHW. Amerykanie i tak mają nad nim kontrolę — mówi Tomasz Stadnik, doradca Credit Suisse Asset Management.
Dodaje, że brak takiej zgody tak samo może doprowadzić do patowej sytuacji, jaka panuje w BPH, którego inwestor — HVB ma zgodę na 75-proc. udział, ale nie może sprzedać nadwyżki — około 11 proc. akcji — ze względu na zbyt niski obecnie kurs.
— Bez sensu jest także żądanie wobec inwestorów strategicznych, by utrzymywali na giełdzie banki, których płynność akcji wynosi jedynie kilka procent — uważa Tomasz Stadnik.