Morse wskazuje, że pięciu członków OPEC: Iran, Irak, Libia, Nigeria i Wenezuela, którzy w ostatnich latach borykali się z różnymi problemami dotyczącymi produkcji, zwiększy wydobycie w tym roku o 900 tys. baryłek dziennie i o taką samą ilość w przyszłym roku. Oznacza to zaspokojenie spodziewanego wzrostu popytu na surowiec.
- Niespodziewanie stali się źródłem wzrostu produkcji i będą nim przez cztery, pięć lat, a być może nawet dłużej w przypadku Iraku i Wenezueli – powiedział Morse.
Szef analizy rynku surowców Citigroup zwraca uwagę, że wzrost wydobycia ze wspomnianych pięciu krajów następuje w czasie kiedy popyt na ropę nie rośnie tak jak oczekiwano z powodu problemów gospodarki Chin.
Morse uważa, że kluczowi członkowie OPEC, czyli Arabia Saudyjska i jej sojusznicy z Zatoki Perskiej, którzy w tym roku obniżali wydobycie aby ustabilizować lub podwyższyć cenę ropy, mogą znów rozważać dalsze zmniejszenie podaży surowca.
- Uważam, że będą musieli ciąć wydobycie, a nie wiem jak łatwo im to przyjdzie – powiedział Morse.
Arabia Saudyjska po dotychczasowych cięciach wydobywa najmniej ropy od dwóch lat, przypomina Bloomberg.

