CITIGROUP: POBUDKA!

Katarzyna Ostrowska
29-10-1999, 00:00

CITIGROUP: POBUDKA!

Rozczarowany akcjonariusz PTE Dom chce szybko nadrobić stracony czas

Amerykański Citibank, akcjonariusz PTE Dom, nie jest zadowolony z wyników funduszu emerytalnego Dom. Ricardo O. Zabala, dyrektor generalny ds. funduszy emerytalnych w Citigroup twierdzi jednak, że rynek czekają przecież przejęcia i fuzje, więc Amerykanie będą jeszcze mieli pole do popisu.

Amerykanie nie kryją rozczarowania swoimi osiągnięciami na polskim rynku emerytalnym, ale zapowiadają, że jeszcze nie powiedzieli ostatniego słowa.

— OFE Dom nie osiągnął co prawda planowanego udziału w rynku emerytalnym, czyli około 10 proc. rynku, ale dla jego akcjonariuszy nie oznacza to rezygnacji z obecności na polskim rynku — uważa Ricardo Zabala, dyrektor generalny ds. funduszy emerytalnych w Citigroup.

Jego zdaniem, fundusz, który nie osiągnął wielkiego sukcesu w akwizycji, teraz musi ostro popracować nad efektywnością zarządzania aktywami.

— W krajach Ameryki Południowej było wiele funduszy, które zaczynały od małego udziału w rynku, by wyrosnąć później na znaczącego gracza. Sprzedaż odbywała się jednak w zakładach pracy. Inaczej było w Polsce. Sukces osiągnęły te fundusze, których akwizytorzy wykorzystali nieformalne kontakty z klientami. Chodzi o sprzedaż w domu, a nie w biurze czy fabryce, w pubie czy sklepie, w czasie weekendu. Nieprofesjonalnie, ale skutecznie. Nasza strategia wyklucza taką formę działania — stanowczo podkreśla Ricardo Zabala.

Jakość, nie ilość

Wszystko wskazuje jednak na to, że amerykańskie metody sprzedaży w Polsce po prostu zawiodły. Liczby mówią same za siebie. Wynik osiągnięty przez OFE Dom —ponad 220 tys. klientów — jest ponad 8-krotnie mniejszy od rezultatów liderów rynku.

Ricardo Zabala nie daje jednak za wygraną i wyjaśnia, że fundusz Dom stawiał na jakość klientów, a nie na ilość.

— Pierwotnie zakładaliśmy, że będziemy mieli więcej klientów i zdecydowanie więcej zainwestujemy. Nie wyszło. Zmienimy strategię — mówi Ricardo Zabala.

Wszystko przed nami

Jedną z dróg zwiększenia liczby klientów może być próba przejęcia konkurencyjnych funduszy.

Zdaniem dyrektora Zabali, koncentracja rynku w rękach kilku dużych funduszy nie musi być niezdrowa dla jego funkcjonowania.

— Jednak nie w rękach dwóch, trzech OFE, ale raczej sześciu, siedmiu. W Polsce są trzy duże fundusze. Mniejsze chcą się wspiąć na górę, duże muszą się bronić. Jest to niezdrowa rywalizacja, bo jej efektem są rosnące koszy, co uderza w klienta. Dlatego UNFE będzie musiał zgodzić się na fuzje i przejęcia. Myślę, że docelowo na rynku powinny utrzymać się trzy, cztery duże OFE i trzy, cztery średnie — uważa Ricardo Zabala.

Citigroup zamierza wziąć aktywny udział w konsolidacji rynku emerytalnego. Szef firmy nie chce jednak ujawniać jakichkolwiek szczegółów tych planów, ani wielkości inwestycji.

Równolegle Citigroup przymierza się do inwestycji w rynek ubezpieczeniowy. Na jakich zasadach i kiedy miałoby to nastąpić, też jeszcze nie wiadomo. Pewne jest tylko to, że nie zamierza kupować akcji Warty, drugiego akcjonariusza PTE Dom.

RYZYKO PORTFELA: Minusem rynku emerytalnego w Polsce jest brak możliwości inwestowania za granicą — uważa Ricardo Zabala, dyrektor generalny ds. funduszy emerytalnych w Citigroup. fot. Małgorzata Pstrągowska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CITIGROUP: POBUDKA!