Wysiłki Rosji zmierzające do przekonania inwestorów, że poradzi sobie ze spadkiem notowań ropy, nie przynoszą efektów. Kurczy się grono inwestorów, którzy wierzą iż spadek rubla da się ograniczyć lub zahamować. Citigroup, drugi w rankingu najlepiej prognozujących w pierwszym kwartale wartość rosyjskiej waluty, spodziewa się jej osłabienia o 2,5 proc. do 67,50 za dolara do końca września. To zmniejsza szanse na obniżkę stóp procentowych, która pomogłaby gospodarce walczyć z recesją.

- Słabnięcie rubla będzie przeszkodą dla luzowania pieniężnego. Będą musieli się z nim wstrzymać, muszą to zrobić – powiedział Iwan Czakarow, ekonomista Citigroup w Moskwie.
Raczej niż obniżki, rynek zaczyna coraz bardziej stawiać na podwyżkę stóp w Rosji w ciągu najbliższych trzech miesięcy. Notowania kontraktów FRA są o 19 pkt bazowych powyżej benchmarkowej stopy trzymiesięcznej MosPrime. Rentowność pięcioletnich obligacji Rosji są o 23 pkt bazowych powyżej głównej stopy, to największa premia od stycznia.
Jewgienij Worobiew z Ingosstrakh IPJSC uważa, że dalszy spadek cen ropy i wartości rubla może skłonić bank centralny do rozważenia podwyżki stóp.
- Przy 45 USD za ropę Brent rozpoczną poważną dyskusję dotyczącą podwyżek stóp – powiedział.
We wtorek ropa Brent notowana jest po 48,48 USD i tanieje o 0,5 proc. Rubel słabnie o 0,8 proc. do 65,8755 za dolara.