CL zarabia na telekomunikacji
Na początku stycznia Computerland i Telekomunikacja Polska podpisały kolejną umowę wartości 8,5 mln zł. Mimo że warszawski integrator systemów informatycznych świadczy usługi dla sektora telekomunikacyjnego od niespełna dwóch lat, źródło tych przychodów ma już niebagatelny udział w ogólnej strukturze sprzedaży.
Przedmiotem kontraktu jest wdrożenie systemu paszportyzacji sieci miejscowej w Szczecinie, Koszalinie i Słupsku oraz uruchomienie i wdrożenie systemu utrzymania sieci w Gdańsku. Podobne umowy podpisane zostały również w Warszawie oraz Wrocławiu. Wartość umów podpisanych w ostatnim czasie z TP SA sięga 41,8 mln zł. Tym samym TP wyrasta na jednego z największych odbiorców usług informatycznych warszawskiej firmy.
Spółka jako jedna z niewielu z branży IT może zaliczyć miniony rok do udanych. Po trzech kwartałach 2000 roku zarobiła netto 13,2 mln zł i było to dwa razy więcej niż w analogicznym okresie 1999 roku. Poprawiły się także przychody Computerlandu.
— Zysk netto, jaki szacują dla Computerlandu analitycy, mieści się w widełkach 20-35 mln zł, i spodziewamy się, że taki osiągniemy. Jako odbiorca usług TP SA jest jednym z największych naszych klientów, obok NBP, służby zdrowia oraz sektora bankowego. Spośród firm sektora telekomunikacyjnego narodowy operator jest na pewno naszym najważniejszym usługobiorcą — uważa Michał Michalski, rzecznik prasowy Computerlandu.
Dobre wyniki spółki informatycznej zostały zauważone przez inwestorów. Kurs akcji po euforii internetowej spadł wprawdzie znacznie, ale skala deprecjacji była znacznie mniejsza od większości spółek IT. Z dużych firm informatycznych tylko Computerland oraz Prokom poprawią w roku 2000 swoje wyniki. Spółka poszerzyła w minionym roku działalność o projekty związane z Internetem tworząc, wspólnie ze Stal-exportem, platformę e-stal oraz, razem z PGF, vortal medyczno-farmaceutyczny.
— W usługach dla sektora telekomunikacyjnego jako dostawca plasowaliśmy się na 10. miejscu. Rok 2001 na pewno poprawi tę pozycję. Można się spodziewać progresji w usługach dla telekomunikacji i służby zdrowia — konkluduje Michał Michalski.