Clic Car Co. zamierza rozpocząć w Polsce produkcję aut typu smart. Pomysłodawca przedsięwzięcia puka do instytucji państwowych z prośbą o pomoc. Nie ujawnia jednak szczegółów planu.
Na polskich drogach może pojawić się polski samochód osobowy. Produkcję 2,5-metrowego, trzyosobowego, miejskiego auta zapowiada Wacław Stevnert, szef i właściciel Clic Car Corporation. Samochód pod nazwą clic chce on skierować do klientów zafascynowanych obecnie niemieckim smartem produkowanym przez DaimlerChrysler.
— Produkcję chcemy rozpocząć latem 2003 r. Na jej uruchomienie i stworzenie sieci sprzedaży potrzeba około 80 mln zł. W pierwszym roku produkcji na rynek Polski i Europy Środkowej trafi 3 tys. aut. Docelowo za kilka lat produkcja powinna osiągnąć poziom 25-30 tys. sztuk rocznie — mówi szef Clic Car Co.
Według niego, do produkcji można wykorzystać część mocy Daewoo-FSO lub tereny gliwickiej lub mieleckiej SSE. Wacław Stevnert twierdzi, że zgromadził już część niezbędnego kapitału. Bardzo liczy jednak na wsparcie finansowe polskiego biznesu oraz gwarancje Skarbu Państwa. Obecnie poszukuje sojuszników dla swojej koncepcji w Ministerstwie Gospodarki.
— Pomysł jest interesujący. Jednak od pomysłu do inwestycji droga daleka. Musimy sprawdzić opłacalność przedsięwzięcia. Czekamy na biznesplan i opinię m.in. Instytutu Transportu Samochodowego — podkreśla Tomasz Bryzek, zastępca dyrektora Departamentu Polityki Przemysłowej w Ministerstwie Gospodarki.
Jeśli wszystko potoczyłoby się dla Clic Car Co. pomyślnie, będzie można rozważyć dofinansowanie projektu z Komitetu Badań Naukowych lub na podstawie dyskutowanej w Sejmie ustawy o finansowym wsparciu inwestycji.
Wacław Stevnert prowadzi negocjacje z przyszłymi kooperantami. Liczy na współpracę z 35-40 zakładami. Wśród nich są już np. Polmo Łomianki, Zelmot z Kęt czy Mera Błonie.