Czytasz dzięki

Co 11. przewoźnik nie płaci na czas

opublikowano: 04-02-2020, 22:00

Zaległości polskich firm transportowych przekraczają 1,5 mld zł. Rekordzista winny jest 24,5 mln zł.

Branżę transportową w nadchodzącym czasie czekają liczne ostre zakręty. Unijny pakiet mobilności, osłabienie gospodarcze w kraju czy niedobory pracowników to te najostrzejsze. Nie mniejszym problemem są rozliczenia z dostawcami i zleceniodawcami. Transport na koniec trzeciego kwartału 2019 r. ma w bazach BIG InfoMonitor i BIK ponad 1,5 mld zł zaległości wobec banków i partnerów biznesowych.Najczęściej też skarży się, że zamawiający usługi nie płacą na czas.

Jak wynika z raportu „Powolne hamowanie rozpędzonego transportu” przygotowanego przez Rejestr Dłużników BIG InfoMonitor, problem dotyka aż 9,1 proc. firm transportowych i jest to najwyższy odsetek ze wszystkich sektorów gospodarki. Problemy z zaległościami ma blisko 27,5 tys. firm transportowych. To 10 proc. więcej niż na koniec trzeciego kwartału 2018 r. Razem ze wzrostem zadłużonych przedsiębiorców urosła wartość nieopłaconych zobowiązań. Po trzech kwartałach 2019 r. wynosi 1,5 mld zł, podczas gdy rok wcześniej— 1,2 mld. zł. Oznacza to wzrost o 26 proc. Zaległości wszystkich firm wzrosły w tym czasie o niecałe 12 proc.

— Transport od lat znajduje się wśród branż z wysokim udziałem firm zmagających się z terminowym regulowaniem płatności i nic nie wskazuje na to, by miało się to w najbliższym czasie zmienić. Jak pokazują nasze dane, na koniec III kw. 2019 r. zaległe zobowiązania miała co jedenasta firma. Sektor transport i gospodarka magazynowa ma najwyższy odsetek niesolidnych pod względem płatności przedsiębiorstw w całej gospodarce. Nieznacznie wyprzedza nawet górnictwo czy usługi rekultywacyjne i gospodarowanie odpadami, które także od lat znajdują się w czołówce, jeśli chodzi o przeterminowane zadłużenie wobec banków i partnerów biznesowych — mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Problemy z płatnościami w dużej mierze wynikają z kłopotów ze ściągnięciem należności. Z badania podsumowującego zeszły rok w mikro-, małych i średnich firmach, przeprowadzonego przez Keralla Research na zlecenie BIG InfoMonitor, wynika, że terminowo wszystkie faktury otrzymywała tylko nieco ponad jedna trzecia firm. Pozostali czekali. 4 na 10 przedsiębiorców zgłosiło posiadanie należności nieopłaconych przez 90 dni i dłużej od wyznaczonego terminu.

Najwyższy odsetek firm transportowych z zaległościami działa w województwie lubuskim oraz śląskim (po 11 proc.). Najlepiej radzą sobie przedsiębiorstwa z małopolskiego, podkarpackiego i podlaskiego (7 proc. ma kłopoty z płatnościami). Jeżeli chodzi o najwyższą kwotę zaległości, to na czele są transportowcy z województwa mazowieckiego, których zaległości wynosiły na koniec września 2019 r. 260,9 mln zł. Na drugim krańcu jest województwo opolskie — 26,2 mln zł. Wartość rekordowego zadłużenia to blisko 24,5 mln zł, które należy do firmy z woj. dolnośląskiego.

55,2 tys. zł - tyle wynosi średnie zadłużenie polskiej firmy transportowej...

1,5 mld zł ...a takie zobowiązania powinna powinna uregulować cała branża.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane